Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)

Ireneusz Gajek


Imię: Damian
Nazwisko: Data
Wiek: 20 lat
Stan cywilny: póki co do wzięcia.
Pseudonim: Julio (czyt. Hulio)
Zainteresowania: Oczywiście FILM. Kocham dzieła, które trzymają w napięciu i zaskakują niemiłosiernie na końcu! Ale nie stronię też od lekkich komedii.
SPORT: Piłka nożna, siatkówka... uwielbiam trenować na siłowni, czasami też wstawać wcześnie rano i biegać.
KSIĄŻKI: Głównie natury psychologicznej. Polecam książki Josepha Murphy'ego. Przeczytałem też wszystkie części Harrego Pottera! Mam jakiś dziwny sentyment do tego :-)
SPOTKANIA INTEGRACYJNE: Uwielbiam być w towarzystwie... kocham wspólne wypady z przyjaciółmi, uwielbiam, kiedy wokół mnie są ludzie, z którymi miło spędzam czas i zawsze po stokroć im będę dziękował, że są ze mną na dobre i na złe!
SZTUKA: Może nie jest moim mega zamiłowaniem, ale czasami sam coś narysuję, albo napiszę jakiś wiersz... Kiedy pisałem nawet teksty hip hopowe.
OBCOWANIE Z NATURĄ, że tak to nazwę... Bardzo lubię czasami w samotności, bądź z kimś... wyskoczyć na małe przechadzki po Puszczy Niepołomickiej, którą na szczęście mam praktycznie obok. Wycieczki rowerowe, czy długie spacery! Świetne.
PRACA: Pracuję razem z tatą przy naszym wspólnym interesie, ostatnio właśnie temu poświęcam się w dużym stopniu. Poza tym jestem redaktorem na nowo powstającym serwisie poświęconym twórcom niezależnym.
No i jedno z największych zainteresowań to oczywiście KOBIETY! (śmiech)

Ekipa, z jaką kręciłem film. Tutaj specjalne podziękowania dla nich... bo bez wkładu wszystkich, nic by z tego nie było. Ekipa składa się głównie z grupy przyjaciół... Pracowaliśmy wspólnie i jesteśmy bardzo zgrani. Znamy się dosyć długo, co na pewno daje większy komfort pracy. Teraz, kiedy zaczniemy pracować nad II częścią, ekipa się poszerzy. Będzie jeszcze ciekawiej i jeszcze więcej wyzwań przed nami! Ale ja wiem, że my kochamy wyzwania. Grzechem byłoby nie wspomnieć o Michale, którego nazywałem Bogiem Filmu. Dlaczego? Bo wszystkie moje "widzi mi się", on, jako montażysta, przerzucał w obraz. Gdyby nie praca Michała, „Revival” nigdy by nie powstał. Każdy wniósł coś dobrego i każdy włożył w film swoje poświęcenie. Cieszę się, że mogłem pracować z takimi ludźmi i że nadal mogę mieć ich obok siebie. A już niebawem, w miarę możliwości zaczniemy naszą nową przygodę.

Na początku chciałbym Cię zapytać o trzy płyty muzyczne, trzy filmy i trzy utwory literackie, które z jakiegoś powodu szczególnie pamiętasz, są Twoimi ulubionymi albo zrobiły na Tobie szczególne wrażenie. Nie musi to być coś związanego z szeroko pojętą konwencją grozy.

Jeżeli chodzi o płyty muzyczne, to w pamięci utkwiły mi ścieżki dźwiękowe z filmów "Władca Pierścieni: Powrót Króla" oraz "Król Artur". W ogóle cenię to co robi Hans Zimmer - tworzył muzykę właśnie do Króla Artura. Trzecim płytą muzyczną jest album Gregorianie "The Dark Side", straszliwie krytykowana przez ich fanów, ale niewątpliwie innowacyjna, jeżeli chodzi o klimat tego rodzaju muzyki. Poza tym jest kilka rockowych i hip hopowych, bo specjalnie nie mam jakiś ograniczeń muzycznych.

Trzy filmy. Niewątpliwie "Szeregowiec Ryan". Ten film zawsze oglądam w napięciu i przeżywam w środku to, co dzieje się na ekranie. Seria filmu "Piła". Podziwiam całą serię ze względu na jedną wielką spójność. „Piła” 1-6 to jeden długi film, z mistrzowskim scenariuszem, klimatem grozy i genialnym wykonaniem. Pokazuje, do czego zdolna jest chora psychika człowieka. Po obejrzeniu tego dzieła można wysnuć także wiele innych ciekawych wniosków. W pamięć zapadł mi też film "Anioły i Demony". Bardzo fajne zatarcie średniego wrażenia po "Kodzie Da Vinci". Wartka akcja, film trzyma w napięciu, świetne zdjęcia i klimatyczna muzyka.
Utwory literackie: "Alchemik" Paulo Coelho, w pamięci utkwiła mi książka Raymonda Franza "Kryzys sumienia" oraz ostatnimi czasy książki psychologiczne, a dokładniej Joseph Murphy i "Potęga Podświadomości" oraz inne książki tego autora.

Dlaczego kręcąc swój pierwszy film zdecydowałeś się na horror? Czy nie łatwiej byłoby nakręcić np. komedię?

Czy "Revival" można nazwać stricte horrorem? Zastanawiam się nad tym, bo jeżeli chodzi o szczegóły, to przecież nie ma w nim elementów fantastycznych. Raczej moim celem był thriller. Chociaż przyznam, że w pierwotnej wersji scenariusza miał to być faktycznie czystej krwi horror!
Kino amatorskie na Ziemi Bocheńskiej ma już swoją małą historię. I jest to komediowa historia. Ja chciałem zrobić coś nowego, coś co będzie pierwsze i coś, czego nie było, dlatego postanowiliśmy razem z całą ekipą filmową podjąć się wyzwania i nakręcić film grozy. Co do komedii... To wcale nie takie proste rozśmieszyć kogoś. Również przestraszyć nie jest łatwo. Trzeba to zrobić tak, by nie było efektu odwrotnego! W każdym razie, komedia została wyeliminowana na samym początku, gdyż to już było.

Podobał mi się pomysł usytuowania akcji „Revival" w bardzo konkretnym miejscu, czyli w Bochni. Dlaczego Bochnia, a nie jakiś neverland albo "gdzieś w naszym kraju"?

Bochnia jest mi bliska dlatego, że praktycznie pochodzę z terenów bocheńskich. Małe miasteczko, kojarzone głównie ze św. Kingą i Kopalnią Soli oraz jedynym w Polsce pomnikiem Kazimierza Wielkiego. Chcieliśmy troszkę rozruszać atmosferę, nakręcić coś, co trafi szczególnie do ludzi z tych terenów (bo takie było początkowe założenie amatorszczaków biorących się za kręcenie filmu). Chcieliśmy dotrzeć na początek do węższego grona publiki. Przekazać im: "Patrz! Ta historia dotyczy Twoich okolic, czyli dotyczy Ciebie! Przyjdź i zobacz!". Chcieliśmy się pokazać! Spokojne miasteczko i jego mieszkańców zmusić do zapoznania się z mroczną bocheńską tajemnicą!

Twoi bohaterowie są dziennikarzami pracującymi w założonym przez siebie portalu internetowym poświęconym lokalnym informacjom. Cała intryga zawarta w "Revival" zaczyna się od zawierającego nieprawdziwe informacje artykułu o rzekomych duchach nawiedzających Bochnię. Skąd ten pomysł? Czy ma on coś wspólnego z rolą mediów we współczesnym świecie?

Tutaj troszkę Cię zaskoczę... "Revival" po części jest kręcony w oparciu o historię ... prawdziwą!
Kiedy byłem w szkole średniej chodziłem do klasy o profilu dziennikarsko - filmowym. Razem z przyjaciółmi, kiedy pojawiliśmy się w liceum, postawiliśmy sobie za cel postawienie na nogi strony szkolnej oraz założenie forum. Udało się! Ale po jakimś czasie, nasze forum przestało być atrakcyjne i aktywne. Kolega znalazł gdzieś ciekawą notkę na temat jakiejś sekty, znaków satanistycznych, które były przez jakiś czas, kilka lat temu malowane po całej Bochni na murach oraz twarzy na suchych kondygnacjach szkoły, do której chodziłem, kiedy była w budowie. Znalazł też notkę, na temat pewnego denata, którego znaleziono na sali gimnastycznej lata temu, kiedy wszystko było w surowym stanie. Był to bezdomny, który nieszczęśliwie zamarzł. Poza tym pod naszą szkołą znajdują się pomieszczenia przypominające schrony/bunkry. Ów kolega wpadł później na pomysł, by powiązać wszystkie historie oraz fakty i zrobić fotomontaże zdjęć z duchami, które można zobaczyć też na filmie. Pomysł był troszkę szalony, ale jak się później okazało genialny. Masa ludzi uwierzyła w to, co opowiedzieliśmy. Forum wrzało i gotowało się, pisali ludzie którzy dodawali inne ciekawe historie, pisali też całkiem obcy, nawet profesjonalni graficy zabrali się za zdemaskowanie owych zdjęć! Chcieliśmy pociągnąć wszystko dalej, ale kiedy prawie mieliśmy już na głowie program w stylu "Nie do wiary" przyznaliśmy się do tego, że historia jest zwykłą propagandą młodych dziennikarzy, szukających po prostu rozgłosu. Wszystko wytłumaczyliśmy zabiegiem mającym na celu udowodnienie jak silna jest czwarta władza w Polsce. W filmie "Revival" wszystko jest oparte na prawdziwej historii aż do momentu, kiedy zaczyna się już inwencja twórcza dotycząca fabuły. I w filmie wygląda to tak, że po prostu bohaterowie brną w całą sytuację dalej, odkrywając coraz to większe tajemnice.

Opowiedz nam trochę o pracy na planie "Revival". Co podczas niej było najbardziej satysfakcjonujące? Co w czasie powstawania filmu sprawiło Tobie lub ekipie największą trudność?

Nad filmem pracowaliśmy najbardziej intensywnie w wakacje. Kiedy przyszedł rok szkolny, nie było już tak łatwo. Zdjęcia skończyliśmy pod koniec listopada 2008 roku. Bywały dni, że kręciliśmy po 6-8 godzin. Bywały sceny, które kręciliśmy po 2-3 dni. Rekord powtórzeń jednego ujęcia to bodaj koło 30 cięć. I była to tylko krótka niepozorna kwestia do wypowiedzenia, ale sprawiła, jak się okazało, dużo problemów.
Największą satysfakcją było to, że mogliśmy się wszyscy poczuć, jak na planie filmu! Kiedy kręciliśmy jakąś scenę, a później Michał, nasz montażysta i również aktor, pokazywał nam już spójną wersję, było to takie świetne uczucie, które motywowało nas wszystkich i dawało wiarę, że ten film powstanie i będzie naprawdę dobry! Film to bardzo ciężka i mozolna praca. To miałem okazję sobie uświadomić! Ale też świetna zabawa, bo robiłem to, co lubię! Zresztą cała ekipa potwierdza, że była to też okazja do poznania siebie nawzajem lepiej, zintegrowania, okazji do poprawy czegoś. Ale również i śmiechu było bez liku, zwłaszcza kiedy coś nie wychodziło. W ogóle to nasz montażysta złożył pamiątkowe dwa filmiki – „Revival: Making Off” i „Revival: Błędy”. Można je zobaczyć na www.youtube.com.
Trudności... No tego było sporo. Po pierwsze - KAMERA! Na szczęście znalazł się sponsor. Podczas kręcenia jednej ze scen uszkodziliśmy kamerę. Ale wytrwała do końca filmu! Jednym z głównych problemów była organizacja. Czasami było to bardzo trudne, kiedy kręcone były sceny, gdzie trzeba było zebrać większą ekipę aktorów, do tego dźwiękowiec i operator kamery. Trudne były sceny w bunkrach, w ciemnościach. Brak sprzętu zmusił nas do nakręcenia owych scen trybem nocnym. Ale i ten ma swój klimat jak na amatorską produkcję! Był też wiele innych problemów, ale daliśmy radę! Wiara i prawdziwy zapał czynią cuda.

Chciałbym Cię prosić o ocenę współczesnego kina grozy ze świata i z Polski. Jakie filmy z tego gatunku, jacy twórcy czy pomysły zasługują według Ciebie na szczególne uznanie albo zainteresowanie?

Jeżeli chodzi o kino grozy w Polsce... szczerze? Ciężko mi cokolwiek znaleźć, co byłoby aspektem pozytywnym, jeżeli chodzi o nasze profesjonalne produkcje z jakimś budżetem, które naprawdę mają możliwości żeby stworzyć coś dobrego. Mam wrażenie, jakby nad naszym kinem ciążyła jakaś klątwa "komediowa". Jednak na pewno na uznanie zasługuje Janusz Majewski. Filmy? Chyba najlepszy, jaki widziałem to "Pora Mroku". Jeżeli chodzi o świat, tu już jest większe pole do popisu. Od małego dzieciaka lubiłem filmy Wesa Craven'a. Sam dźwięk jego imienia i nazwisko budzi we mnie mały dreszczyk (śmiech). Jego filmy takie jak "Koszmar z ulicy Wiązów", seria "Krzyk", "Nowy Koszmar Wesa Cravena" to klasyka. Teraz ponoć pracuje nad czwartą częścią „Krzyku”. Ostatnimi czasy bardzo spodobał mi się film Bryana Bertino p.t. "Nieznajomi". Genialny klimat i specyficzna muzyka tworzą naprawdę dobre dzieło. Pomysł na film naprawdę mi się podobał. Również seria filmów "Piła", o której wspominałem wcześniej to majstersztyk pomysłowości.

Czy pisząc scenariusz do "Revival", a później pracując nad jego ekranizacją kierowałeś się jakimiś inspiracjami?

Jak już wspomniałem, po części główną inspiracją była nasza prawdziwa historia oraz to, co miało miejsce na terenach miasta Bochnia. Inspiracją było dla mnie też samo wyobrażenie już skończonego filmu i tego, że odniesie on jakiś sukces, że coś się zacznie kręcić wokół tego tematu, a echo po produkcji szybko nie zaginie. Tak też się stało! Chyba nawet lepiej niż sobie to wyobrażałem.

W jaki sposób oprócz płyt DVD można było zobaczyć "Revival"? Z jakimi reakcjami spotkał się Twój film? Czy jesteś człowiekiem wrażliwym na krytykę, typem twórcy, który nie śpi po nocach przez jakąś jedną czy drugą nieprzychylną opinię?

Film miał swoją prapremierę w bocheńskim kinie Regis, gdzie zaprosiliśmy naszych bliskich i znajomych. Sala była pełna! Później odbyły się jeszcze specjalne trzy seanse dla Liceum Ogólnokształcącego, którego jesteśmy absolwentami i 2 seanse dla chętnych, na których również zjawiło się sporo osób.
Szanuję sobie bardzo krytykę, ale krytykę konstruktywną. Cieszyłem się bardzo, kiedy ktoś obszernie opisywał mi, co w filmie było złe, niedobre, beznadziejne, bo to przecież nic innego, jak wskazówka na przyszłość i szansa na wyciągnięcie wniosków, by było lepiej. Film spotkał się z masą opinii pozytywnych i jeszcze większą masą opinii, która krytykowała wiele aspektów filmu, głównie dialogi czy sztuczną grę aktorską. Na pewno z wielu wskazówek wyciągnę wnioski. Problemów ze snem nie miałem. Dobre dzieło ma swoich zwolenników i przeciwników. I pozwolę sobie przytoczyć jeszcze opinię, która mnie bardzo rozbawiła i szczególnie utkwiła mi w pamięci: "Film "Revival" jest bardzo słaby i nie podobał mi się... może dlatego, że nie lubię Damiana".

Świat przedstawiony większości horrorów zamieszkują duchy, upiory, wampiry i zombie. Czy wierzysz w świat nadprzyrodzony, nadnaturalny, który znacząco wpływa na życie ludzi? Czy raczej jesteś wyznawcą materializmu, rzeczywistości, którą można zobaczyć, zważyć i zbadać?

Wierzę w duszę człowieka, w jego podświadomość, która ma niewyobrażalną moc. Wierzę w to, że myślenie kształtuje nasze życie. Jesteśmy stworzeni na obraz Boga, dlatego jest w nas jego boska siła i, jako, że mamy wolną wolę, możemy z niej korzystać i kreować swoje życie. "Wszystko co mogę sobie wyobrazić i co jest możliwe, mogę również osiągnąć!". Ale jeżeli chodzi o zombie, wampiry, Yeti i inne... to jest to dla mnie jedynie pragnienie utarte w ludzkiej podświadomości. Człowiek musi się czegoś obawiać, musi mieć w swojej głowie poczucie lęku. Tak po prostu jest! Gdyby tak nie było, to horrory nigdy nie miałyby swojej renomy w świecie filmu i książek!

Chciałbym, abyś zaprzągł do pracy wyobraźnię i powiedział mi, jaki film byś nakręcił, z jakimi aktorami chciałbyś współpracować i kogo zatrudniłbyś do ekipy fachowców, gdybyś dysponował ogromnym, powiedzmy takim hollywoodzkim, budżetem. Czy zgadzasz się z twierdzeniem, iż ogromne pieniądze zabijają w twórcach duszę wolnego, niezależnego artysty?

Jaki film bym nakręcił ? Gdybym miał mega możliwości pewnie chciałbym zrobić remake „Revival”. Oczywiście teraz wprowadziłbym wiele zmian, jeżeli chodzi o sam scenariusz (główny watek pozostał by ten sam). Zatrudniłbym kogoś do dialogów oraz dokonałbym szeregu innych kadrowych zmian. No a później, już po wielkim sukcesie (śmiech) chciałbym rozwinąć temat dalej. Mógłbym też podjąć się nakręcenia dramatu i tutaj na pewno chciałbym współpracować z Morganem Freemanem! Szanuję też aktora, jakim jest Adrien Brody, znany z filmu "Pianista", Rachel Hurd-Wood z filmu "Pachnidło" oraz Toma Hanksa grającego w takich obrazach jak "Szeregowiec Ryan", "Forest Gump" czy "Zielona Mila". Do horroru chciałbym na pewno aktora takiego jak Kip Weeks z filmu "Nieznajomi", Ali Larter, no i na koniec perełka – Tony’ego Todda! Uwielbiam tego artystę jako aktora horrorowego. Jest według mnie mistrzem.
Zawsze chciałem też nakręcić film historyczny! Kiedyś nawet wyobrażałem sobie jak bym przedstawił "Odsiecz Wiedeńską". Tutaj na pewno chciałbym sięgać ze skarbnicy wiedzy Jerzego Hoffmana i Andrzeja Wajdy.
Czy pieniądze zabijają duszę artysty? Pieniądze na pewno dają możliwości. Dusza artysty nie ginie w człowieku, bo jest czymś ponadmaterialnym, czymś, z czym pieniądze nie mogą się mierzyć. I ta dusza jak każda inna jest nieśmiertelna dlatego nie zginie, jeżeli tylko jest prawdziwa. Pieniądze będą wtedy aspektem, który pomoże tworzyć kreatywne wizje na przyszłość, by coraz to bardziej się rozwijać i pokazywać światu to, co najpiękniejsze, bo przecież prawdziwa dusza artysty tworzy tylko piękne dzieła!

Wracając na ziemię, chciałbym się dowiedzieć o Twoje filmowe plany na przyszłość.

Chciałbym rozpocząć pracę nad drugą częścią „Revival”. Wstępnie będzie to "Revival - Początek". Chciałbym pokazać, jak doświadczenie i krytyka wpłynęła na całą naszą ekipę i udowodnić, że dzięki temu potrafimy się rozwijać i tworzyć coraz lepsze dzieła. A zapewnić mogę, że fabuła będzie pomysłowa! Zawsze marzyłem, żeby być aktorem. Nie czuję się źle przed kamerą, wręcz przeciwnie, coraz bardziej odkrywam, że to mój żywioł. Ostatnio nowym pomysłem, jaki wpadł mi do głowy, to nakręcenie krótkiego filmiku (6-8 min) tętniącego skandynawskim viking/folk metalem. Zafascynował mnie brzmienie tej muzyki, jej historyczny klimat. Sam chciałbym w owym krótkim filmiku zagrać główną rolę. Czuję ten klimat i na pewno zrobiłbym to najlepiej jak potrafię. Mam też pomysł na film, który byłby dramatem i co ciekawsze, zostałby oparty poniekąd na prawdziwej historii pewnej znanej mi osoby. Jednak na daną chwilę sam uważam, że nie dorosłem do tego, by podjąć taki problem i mógłbym nie podołać wyzwaniu. Jednak jeżeli w przyszłości nabędę doświadczenia i będą możliwości, chciałbym zrealizować ten temat, ale w taki sposób, by zrobić go najlepiej jak umiem, a tutaj potrzebne jest doświadczenie.

W tym miejscu możesz w specjalny sposób zachęcić wszystkich czytelników Horror Online do obejrzenia swojego filmu.

Dlaczego warto obejrzeć „Revival”? Na pewno dlatego, żeby zobaczyć efekt pracy amatorów, którzy stworzyli "coś" mimo bardzo niskiego budżetu, szeregu problemów i nieoczekiwanych zdarzeń. Włożyliśmy w to naprawdę duży nakład pracy. Warto zobaczyć, jaki jest efekt zgranej pracy i ludzi, którzy nie boją się wyzwań. Scenariusz też nie prezentuje tylko i wyłącznie tępego zabijania wampirów czy zombie. Po części oparty jest na prawdziwej historii, zatem na pewno warto zobaczyć, co się dzieje w maleńkiej Bochni. Plusem filmu jest na pewno klimat i muzyka! Dla tych, którzy ucho mają wrażliwe na dźwięki, będzie to pewnie duży pozytyw. Tym bardzo krytycznym polecam obejrzenie „Revival” po to, żeby skrytykowali film i przedstawili swoje sądy, które dla nas będą skarbnicą wiedzy na przyszłość! I później pomogą nam w stworzeniu kolejnej części. A wtedy będziemy już mądrzejsi o wasze opinie i wskazówki.
Korzystając z okazji chciałbym też pozdrowić wszystkich czytelników i miłośników kina grozy oraz całą Redakcję Horror Online! Dzięki!





HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)
HO, Wywiady - Wywiad z Damianem Datą, twórcą niezależnego horroru,„Revival” (2009)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -