Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



GROZA DLA AVANGARDY? (26-29.07.12)

Paweł Waśkiewicz


Tegoroczna odsłona konwentu Avangarda zapowiadała się na gratkę dla miłośników horrorów. Dowodem starań, jakie organizatorzy włożyli w zadowolenie zwolenników gatunku, mogą być chociażby liczni zaproszeni goście: poczynając od Dawida Kaina, przez Łukasza Śmigla, kończąc na Magdalenie Kałużyńskiej. Trudno też było nie dostrzec wszechobecnych plakatów Grojkonu, którego gościem honorowym ma być nikt inny jak Graham Masterton. Atmosfera z pewnością sprzyjała dobrej zabawie; budynek SGGW zaludnił się barwnie ubranymi ludźmi, choć o tłumach na pierwszy rzut oka nie mogło być mowy. Przestronne korytarze i rzetelna organizacja sprawiały, że przemieszczanie się po terenie konwentu i szukanie atrakcji nie było trudne – tym bardziej, że atrakcje czaiły się na każdym kroku.

Jedna z pierwszych prelekcji nosiła tytuł. „Zabiję cię śmiechem”. Poprowadzona przez Ambivalentię uproszczona analiza kiepskiego kina lat 50-tych, 60-tych i 70-tych podbiła serca publiczności za sprawą fragmentów takich przebojów jak „Zabójcze ryjówki” czy „Atak krwiożerczych pomidorów”. Pomimo niedużego spóźnienia prowadzącej, wszystko odbyło się planowo; ludzie na sali wybuchali śmiechem na widok niemal każdego zabawnego tytułu czy filmowego absurdu. Pierwszego dnia konwentu – w czwartek – można również było wziąć udział między innymi w konkursie wiedzy o horrorowych maszkarach i konkursie dotyczącym gry Arkham Horror. Na więcej atrakcji trzeba było poczekać do dnia następnego.

W piątek około godziny 13.00 Łukasz Śmigiel i Jakub Wiśniewski, współtwórcy i założyciele magazynu „Coś na progu”, poprowadzili prelekcję „Cthulhu oczami współczesnych pisarzy”. O godzinie 16.00 z kolei niżej podpisany skromny recenzent prowadził pod rząd dwa spotkania: pierwsze poświęcone literackim horrorom klasy B, drugie dotyczące sytuacji wydawniczej i tego, co dzieje się na polskich półkach z grozą. Mogę śmiało powiedzieć, że meandry tandetnego horroru i twórczość takich pisarzy jak Guy N. Smith czy Shaun Hutson cieszyły się znaczącą popularnością wśród publiczności; salwy śmiechu przy większości cytatów sprawiły, że jeszcze serdeczniej zapraszam wszystkich na powtórkę prelekcji, która odbędzie się na tegorocznym Polconie.

Godzinę po zakończeniu ostatniej z moich atrakcji odbył się panel z udziałem piątki pisarzy: Magdaleny Kałużyńskiej, Kazimierza Kyrcza Jr., Dawida Kaina, Sylwii Błach i Łukasza Śmigla. Autorzy rozmawiali o tym, czego oczekują od książki grozy, jak we współczesnym świecie można zszokować czytelnika, a także opowiadali o swoich własnych lękach z dzieciństwa. Wygląda na to, że mityczny Dziad z Worem, którym rodzice niegdyś straszyli dzieci, przyczynił się do powstania niejednego pokolenia twórców horroru…

Piątkowe atrakcje z dziedziny grozy zamknęło spotkanie z twórcami pisma „Coś na progu”, które miało na celu przybliżyć odbiorcom proces powstawania czasopisma, a być może także zachęcić ich do współpracy. Choć w trakcie spotkania publiczność nie zadawała żadnych pytań, po prelekcji Łukasz Śmigiel i Jakub Wiśniewski odpowiadali na wszelkiego rodzaju kwestie i propozycje indywidualne.

Sobotnie południe to świetny moment, by porozmawiać o ekstremalnej odmianie horrorów – taki czas wybrał na swoją prelekcję Dawid Kain, który mówił między innymi o Edwardzie Lee, Jacku Ketchumie i Chucku Palahniuku. Choć czytelnicy zaznajomieni z twórczością tych panów nie dowiedzieli się raczej niczego nowego, ludzie nieświadomi istnienia wymienionych pisarzy z pewnością przeżyli spore zaskoczenie; zwłaszcza przy zacytowanych fragmentach opowiadania Palahniuka „Flaki”.

Tuż po zakończeniu prelekcji Dawida Kaina, Magdalena Kałużyńska dzieliła się z publicznością tym, jak według niej smakuje pisanie horroru – a także egzemplarzami debiutanckiej powieści o tytule „Ymar”. Spotkanie w pewnym momencie utknęło w ślepym zaułku, gdy autorka wraz z publicznością usiłowała stworzyć przykładową fabułę. Wśród innych sobotnich atrakcji można także wspomnieć organizowany przez Łukasza Śmigla warsztat „Napiszmy zbiór opowiadań!”

Niedziela w zakresie grozy i horroru była już znacznie bardziej stonowana, jednak miłośnicy mrocznej fantasy z pewnością bawili się dobrze podczas spotkania autorskiego z Agnieszką Hałas, a także panelu dotyczącego bohaterów i antybohaterów.

Avangarda, w odróżnieniu od wielu innych konwentów, w tym roku zaproponowała gościom bogaty program związany z grozą i horrorem. Sama w sobie idea ta godna jest pochwały – a warto także nadmienić, że wspomniane przeze mnie atrakcje nie były jedynymi, jakie zlot miał do zaoferowania. Choć niektóre ze spotkań prezentowały nieco słabszy poziom od pozostałych, a budynku SGGW nie nawiedziły prawdziwe tłumy, z pewnością życzyłbym sobie więcej tego rodzaju wydarzeń.

10.08.12


HO, Publicystyka - GROZA DLA AVANGARDY? (26-29.07.12)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -