Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu

Sabbath

Spektakl gore, realistyczny popis sadyzmu, arena terroru i gwałtu na człowieczeństwie... to tylko niektóre z licznych określeń, jakie towarzyszą jednej z najbardziej popularnych i kontrowersyjnych serii - "Guinea Pig". Ale czy słusznie...?


Japońska seria "Guinea Pig" ("Za Ginipiggu"), która powstawała w latach 1985-1991, liczy sobie siedem pełnometrażowych filmów, które dopełniają dwie post-dokumentalne produkcje ("Making of..."), oraz jeden epizod specjalny (kompilacja). Całość zyskała wyjątkową pozycję w świecie azjatyckiego kina grozy, które od tego okresu zasłynęło z wyjątkowego okrucieństwa i realistycznego ukazywania granic ludzkiej wytrzymałości. Ojcem "sukcesu" był Satoru Ogura - japoński producent i scenarzysta, który już w latach młodzieńczych marzył o filmie zasługującym na miano "najgorszego z najgorszych". Jego zamysłem było zrobienie czegoś co w swej konstrukcji poruszy nawet najwytrwalszego miłośnika gore, a więc czegoś, czego jeszcze nikt inny nie ośmielił się ukazać... Tak narodził się wstępny projekt. Satoru Ogura nawiązał współpracę ze słynnym twórcą prowokującej odsłony mangi i komiksów - Hideshi Hino, z którym bardzo szybko znalazł wspólny język. Niebawem rozpoczęły się prace nad pierwszym projektem - "Devil's Experiment". Zorganizowany "na szybko" casting przyciągnął setki młodych japońskich dziewcząt, które pragnęły wystąpić w roli torturowanej bohaterki. W 1985 były gotowe już dwie części serii. Rok później na rynku pojawia się długo oczekiwany "Devil's Experiment", który wywołał istny szał wśród Azjatów. Rozkoszująca się realistyczną produkcją, Japońska publika byla wprost wstrząśnięta dokonaniami Hideshi Hino, który odtąd stał się bożyszczem miejscowych wypożyczalni video. Wstrząsający film nie miał zbyt skomplikowanej fabuły. Przedstawiał on losy trzech mężczyzn, którzy przy pomocy wymyślnych tortur znęcają się i okaleczają starszą kobietę. Całość utrzymana była w niespotykanej dotąd formie, która dzięki odpowiedniej pracy kamer, oprawie dźwiękowej i szokującemu realizmowi, sprawiała wrażenie produkcji dokumentalnej. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, iż zmyślnie zaplanowana kapania reklamowa ukierunkowana była w stronę prawdziwego życia. Społeczność zasypana została doniesieniami zgodnie, z którymi "Devil's Experiment" miał być prawdziwym filmem snuff, co tylko podwoiło zyski producentów. Kolejnym filmem, który ukazał się na rynku japońskim był "He Never Dies" (1986). Jednak tym razem produkcja ta nie miała za wiele wspólnego ze wcześniejszymi dziełami. Całość utrzymana została w charakterze czarnej, wspartej masą scen gore, komedii. W 1988 do kręcenia powrócił sam Hideshi Hino, który w filmie "Mermaid in a Manhole" ("Syrena w kanale") przeszedł sam siebie. Film posiadał niezwykła atmosferę i w błyskawiczny sposób stał się jednym z najlepiej sprzedawanych obrazów w Japonii. Całość była niecodziennym widowiskiem gore, z tonami lejącej się krwi, obrazami gnijącego ciała i pełzającego robactwa. W tym samym roku ukazał się także "Android of Notre Dame", który dziś traktowany jest mniej więcej jak japońska wersja Frankensteina, a więc z przymrużeniem oka. Niestety, ukazujące się filmy nie zawsze odbierane były w należyty sposób. Dowiódł tego m.in. Tsumoto Miyazaki, który pod wpływem "Guinea Pig" zaczął dokonywać paskudnych mordów na dzieciach. Złapany w 1989 roku "wampir" został oskarżony o zamordowanie czterech dziewczyn w wieku 4-7 lat, a sprawa zyskała wielki rozgłos w mediach. Cała sytuacja odbiła się przede wszystkim na serii "Guinea Pig" i całym japońskim przemyśle filmowym, który został od tej pory wyraźnie ograniczony. W 1990 roku powstaje film "Devil Woman Doctor", który w znacznym stopniu odbiegał od zaproponowanej wcześniej konwencji. Tym razem była to pozycja czysto-humorystyczna, która dzięki oryginalnym pomysłom, śmieszy po dzień dzisiejszy. Dwa lata później, Satoru Ogura wydaje "Slaughter Special", które stanowi swoistą kompilację najlepszych momentów i scen z całej serii. Owa mieszanka trafiła niebawem do USA co uczyniło ją jeszcze bardziej popularną, a wszystko za sprawą gwiazdy amerykańskiego kina - Charlie Sheena, który otrzymawszy kasetę uznał, iż ma do czynienia z prawdziwymi scenami mordów. Aktor skontaktował się zatem z odpowiednimi służbami (FBI), a sam stanął na czele ruchu przeciwko sprowadzaniu tego typu filmów. Całe to nieporozumienie zakończyło się krótkim śledztwem, które wyraźnie potwierdziło, iż "Guinea Pig" nie ma nic wspólnego z filmami snuff (filmami "ostatniego tchnienia") jednak w amerykańskiej prasie nie umieszczono żadnego sprostowania przez co "Za Ginipiggu" okryty został złą sławą.

Dokumentalny charakter, świetna kampania reklamowa w Japonii, policyjne sprawozdania, pogłoski, liczne artykuły w prasie... te i inne elementy sprawiły, że seria stała się czymś więcej niż tylko prostym wyuzdanym przedstawicielem kina gore. Jednak brak akceptacji w wielu środowiskach spowodował, iż całość stała się tematem tabu, a dostęp do tych pozycji był bardzo trudny.

Autorzy serii wielokrotnie podkreślali jej fikcyjny charakter. Dowodzą tego, aż dwa filmy "Making of..." ukazujące sposób jej powstawania, jak i dobrą zabawę, która towarzyszyła na planie filmowym. Jednak czy to wystarczy? Czy aby na pewno przez oglądanie scen gwałtów i przemocy, oraz scen torturowania i ćwiartowania ludzi, nie wychowamy ich naśladowcy, który zapragnie przenieść filmową fikcję do realnego świata...?


Na forum: Podyskutuj o tym artykule

Zobacz także:


HO, Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu HO, Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu HO, Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu HO, Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu HO, Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu HO, Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu
HO, Publicystyka - Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu
HO, Publicystyka - Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu
HO, Publicystyka - Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu
HO, Publicystyka - Guinea Pig - spektakularny popis sadyzmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -