Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



OkoLica Strachu - oceniamy pierwszy numer
08:39, 06.04.2016 | Shadock
OkoLica Strachu to nowy kwartalnik stworzony przez niezłomnego Sebastiana Sokołowskiego, któremu widocznie nie wystarczył blog Okiem na Horror, ani udział w magazynie Brama i postanowił dołożyć swoje trzy grosze do rozwoju rodzimego fandomu. Czy był to zabieg potrzebny? Trudno osądzać, wszak literackie periodyki o grozie choć powstają dość często, raczej rzadko utrzymują się na rynku. Tym bardziej życzyłbym sobie, żeby OkoLica Strachu przetrwała dłuższy czas, bo krótko mówiąc, w tej chwili to najciekawsza propozycja dla fanów literatury z dreszczykiem.

Co składa się na ten aż stu szesnasto-stronicowy magazyn? Połowa to opowiadania. Zatrzęsienie opowiadań, gdzie obok autorów uznanych znalazło się miejsce dla debiutantów. Swoje trzy grosze wcisnął również Norbert Góra ze swoją poezją. Przyklaskuję pomysłowi ekipy OLS na promocję mało znanych twórców, przyznam jednak, że w opowiadania nie wgłębiałem się z prostej przyczyny. Polscy czytelnicy mogą już cierpieć na przesyt wszelkiego rodzaju antologii będących w gruncie rzeczy zlepkiem lepszych i gorszych tekstów rozmaitych pisarzy. Niestety, ostatnio czytuję to na co mam ochotę, siłą rzeczy opowiadania ominąłem. Równo i sprawiedliwie – zarówno tych uznanych, jak i nieznanych. Do Guni czy Wojciechowicza pewnie wrócę w wolnej chwili, ale na tę chwilę zainteresowało mnie zupełnie co innego.

Kwartalnik OkoLica Strachu stawia bowiem mocno na publicystykę i niebanalne podejście do tematu grozy. Stąd wywiad z Krzysztofem Azarewiczem, swoistym guru ezoteryki i specjalistą od wspaniałych wydań książek w Lesthal Press. Nie chcę tu wychwalać postaci Krzysztofa, bowiem jest to osoba mi znana i prywatnie lubiana, dlatego skupię się na sednie sprawy, czyli samym wywiadzie. Bardzo rzetelnym, nietuzinkowym, poruszającym tematy intrygujące i nie zawsze oczywiste. Widać tu rękę Krzysztofa „Korsarza” Bilińskiego... Bardzo dobry wywiad.

No i publicystyka. Ze świecą można szukać dziś magazynu o grozie, który skupiałby się rzeczywiście tylko i wyłącznie na niej. OkoLicy Strachu to się udało (choć jedno z opowiadań jest zapowiedziane jako kryminał) i na tę chwilę wprost imponuje swym rozmachem i jakością tekstów. Można oczywiście z niektórymi się nie zgadzać, można uznać niektóre za prowokacyjne - szczególnie ten autorstwa Magdy Paluch szufladkujący pisarzy grozy i ten Mariusza „Orła” Wojteczka piętnującego polski horror w oparciu o gloryfikację Łukasza Orbitowskiego. Prowokacja jest tym bardziej wyraźna, że choć Wojteczek narzeka na towarzystwa wzajemnej adoracji i kąpiele we własnym sosie, OkoLica Strachu jest przecież stworzona przez podobnych pasjonatów. Tych samych, których w fandomie jest pełno. Pomijając jednak dwa ostatnie teksty, warto zwrócić uwagę na różnorodność i rzetelność zamieszczonych tu publikacji. Wraz z tekstami Magdy i Mariusza dopełniają doskonale wizerunek polskiej grozy, której nowy kwartalnik prowadzony przez Sebastiana Sokołowskiego może być dumną wizytówką.

Osobną sprawą jest wydanie. W pełni profesjonalne, bardzo przypominające „Coś na progu” a jednocześnie o wiele mniej pstrokate, bardziej wysmakowane. Poręczny format, ekologiczny papier plus lśniąca okładka, to aż się prosi, by nosić ze sobą do pracy, czy podczas jazdy tramwajem czy pociągiem. Poczynając od logo, cover artu, po sam układ magazynu, jego skład i wykonanie, widać wyraźnie, że nikt nie myślał tutaj o niszowym zinie, tylko profesjonalnym czasopiśmie, które powinno zadowolić wszystkich grozomaniaków. Wszystkich, oczywiście, się nie uda, ale jedno jest pewne – w tej chwili, to najlepiej przygotowany i wydany periodyk tego typu. Oby ekipie starczyło zapału i chęci na kolejne numery.

Ocena - 8/10


komentarze[0]   [Wróć do spisu news'ów]

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -