Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CHAOS a.k.a Kaosu

CHAOS a.k.a Kaosu

Chaos

ocena:6
Rok prod.:1999
Reżyser:Hideo Nakata
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Miki Nakatani, Ken Mitsuishi, Masato Hagiwara, Jun Kunimura
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Jeszcze nie wybrzmiały echa oklasków w kinowych salach po sukcesie "Ringu" z 1998 r., gdy rok później jego twórca Hideo Nakata zaprezentował widzom kolejne dzieło - "Chaos". Film, którego po świeżo mianowanym mistrzu azjatyckiej grozy, niewielu by się spodziewało. Tym razem historia nie ma w sobie nic japońskiego, za to wszyscy miłośnicy twórczości klasycznego, jak i współczesnego amerykańskiego thrillera, powinni być usatysfakcjonowani. Amerykańska specjalność po japońsku? Czemu nie!

Pewnego ranka w progu mieszkania Kurody, młodego mężczyzny, zajmującego się rożnego rodzaju domowymi naprawami, staje piękna kobieta i prosi go, aby ją...porwał. Kobieta ma na imię Saori i jest żoną prezesa wielkiej firmy, Komiyamy. Kuroda przystaje na jej propozycje. Wszystko przebiega zgodnie z planem, dopóki bohater nie znajduje w mieszkaniu, w którym była przetrzymywana Saori, jej martwego ciała. Kuroda zmuszony jest zatrzeć ślady nieudanego porwania. Wywozi więc ciało kobiety do lasu i zakopuje. Sprawa wydaje się być zakończona, gdy pewnego dnia Kuroda dostrzega na ulicy... Saori...

Fabuła "Chaosu" opiera się na filmowo atrakcyjnym motywie sobowtóra.
Sobowtór jest zarówno sugestywnym symbolem, zazwyczaj mrocznej strony człowieka, ale także bardzo wygodną figurą dramaturgiczną. Dzięki niej reżyser może wodzić widza za nos, mylić tropy i zaskakiwać zwrotami akcji. Tak też czyni Nakata. Okazuje się bowiem, że niejaka Satomi jest bliźniaczo podobna do żony prezesa Komiyamy. W pewnym momencie trudno się zorientować, z którą kobiecą postacią mamy do czynienia (obie kobiety gra ta sam aktorka). Motyw podwojenia dotyczy zresztą także filmowych wydarzeń: niektóre z nich mają swoją drugą wersję (np. wizyta Saori u Kuorody) W dodatku japoński twórca nie ma ambicji zwykłego, linearnego opowiedzenia fabuły i początek historii poznajemy dopiero w połowie filmu. Ta narracyjna ekwilibrystyka nie służy jednak dobrze filmowi. Widz więcej uwagi poświęca na powiązanie rozsypanych fragmentów układanki w całość niż na śledzenie bieżącej akcji. Napięcie zamiast paraliżować widza, spada w jak w wyładowanej baterii. Nie można się za bardzo przejąć losami bohaterów, skoro nie mam pewności kim się nie okażą za chwile być. Trudno znaleźć satysfakcjonującą odpowiedź na pytanie dlaczego Nakata gmatwa tak opowieść. Może pragnie dosłownie zilustrować tytuł filmu? A może jest to postmodernistyczna zabawa schematami filmu noir? Najsłynniejszy filmowy postmodernista, David Lynch, zdaje się patronować filmowi Nakaty, zwłaszcza na myśl przychodzi "Zagubiona autostrada" (choć mogło to być także "Mulholand Drive") z rozdwojonymi bohaterami i wydarzeniami. "Chaos" nie jest jednak sfilmowanym nocnym koszmarem, jak w przypadku filmu Lyncha, ale niemniej zagadką pozostaje początkowa sekwencja i postać Saori/Satomi. Czy opisane w streszczeniu sceny przytrafiły się bohaterowi, czy może tylko przywidziały? Kim tak naprawdę jest bohaterka?

Pisząc o filmowych inspiracjach nie można pominąć innych przedstawicieli postmodernizmu, braci Coen i ich "Fargo", które również opowiada podobną historię nieudanego porwania dla okupu, choć z domieszką czarnego humoru. U reżysera "Dark Water" nie ma humoru, ale jest złowroga tajemnica, którą uosabia Saori/Satomi. To właśnie głównej postaci kobiecej "Chaos" zawdzięcza przydomek "mystery" dodawany do opisu gatunku filmu. Saori/Satomi, grana przez popularną w Japonii aktorkę Miki Nakatani (wystąpiła jeszcze w dwóch innych filmach Hideo Nakaty), jest również niezwykle piękną kobietą i to ona prowokuje filmowe wydarzenia, ale też wywołuje największe emocje. Z pozoru to klasyczna femme fatale w typie Rity Hayworth lub Bette Davis, która bezlitośnie wykorzystuje mężczyzn, aby potem ich rzucić jak podarte rękawiczki. Tak naprawdę, to ktoś znacznie mroczniejszy i straszliwszy. W bardzo dziwnym i niepokojącym finale, reżyser pozostawia widza z sugestią, że Saori/Satomi, to...niestety, tego recenzentowi zdradzać nie wolno. Trzeba jednak przyznać, ze dzięki zjawiskowej urodzie Miki Nakatani i jej stylowej grze, udaje się aktorce stworzyć jeden z najbardziej niesamowitych i fascynujących kobiecych portretów w kinie popularnym ostatnich lat. Już w początkowych ujęciach, gdy bohaterka poprawia przed lustrem opadające na twarz włosy, wyczuwamy, ze nie jest to zwykła kobieta.

Chociaż na ten rok zapowiadana jest premiera amerykańskiego remake`u z Robertem de Niro i prawdopodobnie Benicio del Torro, nie ulega wątpliwości, że japoński oryginał pozostaje dziwnym filmem Hołd złożony mistrzowi suspensu i "czarnemu filmowi"? Thriller-łamigłówka? Postmodernistyczna zabawa a`la David Lynch? Kryminał z mroczną tajemnicą? Czy może po prostu przerost formy nad treścią? Mimo wszystko chyba jednak lepiej obejrzeć
"Zawrót głowy" Hitchcocka lub "Podwójne ubezpieczenie" Billy Wildera.

Screeny

HO, CHAOS</br> a.k.a Kaosu HO, CHAOS</br> a.k.a Kaosu HO, CHAOS</br> a.k.a Kaosu HO, CHAOS</br> a.k.a Kaosu HO, CHAOS</br> a.k.a Kaosu

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ postać głównej/ych bohaterki/ek
+ zwroty akcji
+ niepokojące zakończenie
+ zjawiskowa Miki Nakatani i....
+ Miki Nakatani!

Minusy:

- zagmatwana fabuła
- logika jednak nie jest najważniejsza
- brak napięcia
- nie angażuje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -