Zaloguj się (dla użytkowników forum)
DEAD ALIVE a.k.a. BRAINDEAD
Martwica Mózgu
Reżyser:Peter Jackson
Kraj prod.:Nowa Zelandia
Obsada:Timothy Balme , Diane Penalver
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7.93
Głosów:231
Inne oceny redakcji:
bufik - 9
Mr Filth - 9
Drachu - 9
Kinson - 9
Skaldi - 9
Flaco - 8
GrzEGOrz - 8
Molly - 9
Paranoid Android - 10
Majster - 10
Ash J. Williams - 10
Skaraś - 8
Mnóstwo krwi, pełzające wnętrzności, kosiarka zamieniająca ludzi w miazgę, duża dawka humoru... to wszystko znajdziemy w "Dead Alive" - w filmie, który przez ostatnie kilka lat zdążył urosnąć do rangi klasyki gatunku i przez wielu uważany jest jako najlepszy horror.
Sumatra, rok 1957. Pewien myśliwy wraz ze swym przewodnikiem odnajdują dziwny gatunek małpy - małposzczura. Jednak uciekając przed tubylcami, biały myśliwy zostaje zadrapnięty przez zwierzę w rękę. Przerażony przewodnik za pomocą maczety obcina mu rękę, a na końcu także i głowę. Na tym jednak się nie kończy. Nie wiadomo jakim sposobem, małposzczur jeszcze tego samego wieczoru w skrzyni opuszcza Sumatrę i trafia do małomiasteczkowego zoo. Główny bohater filmu - 25-letni Lionel nie ma łatwego życia. Żyje z despotyczną matką, która nie pozwala zbliżyć się do niego żadnej kobiecie. Pewnego dnia chłopak poznaje Pequitę i umawia się z nią na randkę w miejscowym zoo. Młodzi nie wiedzą, że ich śladem podąża ciekawska wszystkiego mamuśka, która przez swą nieuwagę zostaje ugryziona przez małposzczura. Następnego dnia, rana wygląda znacznie gorzej. Matce zaczyna odpadać skóra i po jakimś czasie zmienia się w zombi i jak w większości filmów o żywych trupach, swymi ugryzieniami zaczyna przemieniać inne osoby w pragnące ludzkiej skóry monstra.Reżyser filmu, który dziś bardziej kojarzony jest z "Władcą pierścieni" dokonał rzeczy fenomenalnej. Opowiedziana historia nie jest zbyt głęboka jednak obraz "Dead Alive" (znanego także jako "Braindead") zapada w pamięć, a to rzadkość w tego typu filmach. Krwawe sceny i humor (chodzące wnętrzności, ksiądz prezentujący sztukę kung-fu na zombich, czy dziecko-zombie) wyszły temu filmowi na dobre chociaż czasami można mieć wątpliwości, czy aby na pewno mamy do czynienia z filmem grozy. Sceny gore stoją na wysokim poziomie, szkoda tylko że animacja małposzczura została spartaczona (aż dziwne, że odpowiedzialni są za nią ci sami ludzie co resztę filmu).
Film jest bardzo fajny, niektórym może przeszkadzać nadmiar koloru czerwonego ale "Dead Alive" bez krwistych scen nie byłby już tym samym. Tym, którzy jeszcze nie oglądali, gorąco polecam - można się przy tym filmie nieźle ubawić, a przy okazji trochę pobać.
Trzygroszówki
bufik przyznał ocenę 9 i napisał:Pierwszy raz oglądałem ten film jakos w połowie lat dziewięćdziesiątych, zupełnie nie wiedząc czego sie spodziewać. W pierwszej chwili, kiedy wyłaczyłem wideo byłem, tak wstrząśnięty, że nie wiedziałem czy wypada śmiać się, czy należy jednak choć trochę się bać... Dziś jest to jeden z tych tytułów do których wracam częściej, bo wiem, że mnie nie rozczarują :-). Jesli szukasz dobrej zabawy, chcesz obejrzeć niezobowiązujący pastisz kina grozy - polecam
Screeny
+ świetne poczucie humoru
twórców filmu
+ efekty gore
+ dużo krwi, po prostu masakra... :-)
+ całokształt zapada w pamięć
- drobne niedociągnięcia
dotyczące chociażby gry aktorów, nie mają jednak większego znaczenia na efekt końcowy
Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO
Ciekawostki:Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
