Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WINTER OF THE DEAD a.k.a. Kuolleiden Talvi

WINTER OF THE DEAD a.k.a. Kuolleiden Talvi

Zima Żywych Trupów

ocena:9
Rok prod.:2005
Reżyser:Markus Heiskanen
Kraj prod.:Finlandia
Obsada:Pati Martikainen, Kirsti Savola, Antti Riuttanen
Autor recenzji:Skaraś
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:5.6
Głosów:10
Inne oceny redakcji:

Filmy amatorskie mają jedną poważną wadę: są amatorskie. Począwszy od amatorskiej fabuły, amatorskiego reżysera, amatorsko wykonanych scen i rekwizytów, amatorskiego montażu i kończąc na aktorach-amatorach. W tych dziełach najważniejsza jest dobra zabawa twórców, a nie to, co film ma przekazać. Jednak fińska produkcja, "Winter of the Dead" nie ma za wiele wspólnego z wyżej wymienionym schematem.

Film rozpoczyna się sceną na jakimś fińskim, pokrytym śniegiem, wyludnionym pustkowiu rozgrywającą się w bliżej nieokreślonym czasie. Poznajemy w niej głównego bohatera, Toniego. Toni opowiada historię dawnej wojny i zrzucanych bomb, których promieniowanie uczyniło z większości populacji krwiożercze zombie. Przetrwała tylko grupa ludzi odpornych na promieniowanie, od lat walczących przeciwko zmutowanym potworom. Chłopak żyje z dnia na dzień w swojej chacie, zabijając codziennie grupki żywych trupów, robiąc wypady do wioski po zapasy i odwiedzając pozostałego przy życiu sąsiada, Risto. Razem popijają berbeluchę rozkoszując się przyziemnymi rozrywkami takimi, jak okaleczanie zombie, palenie fajki, czy też licytowanie się ilością zabitych bestii. Pewnego dnia, kiedy Toni wraca od Rista do chaty, zauważa leżącą w śniegu, nieprzytomną dziewczynę, Marikę i postanawia się nią zaopiekować, dopóki nie odzyska wszystkich sił. I tak oto trójka śmiałków próbuje przetrwać w świecie, gdzie człowiek służy jedynie za pożywienie...

"Winter of the Dead" jest 35-minutowym, fińskim filmem o „żywych trupach”. Jest to z pewnością najlepsza jak dotąd amatorska produkcja traktująca o tym temacie. Świetne scenerie na fińskim odludziu, gdzie dostrzec można tylko śniegi i lasy, idealnie pasują do tego typu obrazu. Ale co najważniejsze: takiego przedstawienia tematu nie było jeszcze w żadnej innej produkcji spod znaku zombie-movies. "Kuolleiden Talvi", bo tak brzmi oryginalny tytuł, jest sprawnie zrealizowany, nie można mieć do niego żadnych zastrzeżeń. Aktorzy, mimo że amatorzy odpowiednio odgrywają swoje role. Na uwagę zasługują sceny zabijania zombie bez żadnych emocji, żadnego współczucia, czy też wyrzutów sumienia – zwykła walka o przetrwanie. Montaż oraz praca kamery jak na amatorską produkcję są bez zarzutu. Mocną stroną jest też charakteryzacja ”żywych trupów”, w większości udana, jednak jest kilka scen, w których charakteryzatorzy mogliby się bardziej postarać. A na koniec sceny gore, których jest tutaj dużo i są zrealizowane w realistyczny sposób, a nie jak to ma miejsce w innych "chałupniczo" kręconych filmach o ożywionych umarłych (na przykład w argentyńskim „Plaga Zombie”) sztucznie i bez przekonania.

Polecam ten film każdemu fanowi gore. Jest to świetny przykład ilustrujący, jak za niewielkie pieniądze, można zrealizować naprawdę solidną produkcję. Gdybym miał porównać film ten do innego, to wskazałbym na „Land of the Dead„ George Romero, gdyż oba filmy zrealizowane są w podobnej atmosferze. Tak, więc nie maco marnować czasu, tylko oglądać, tym bardziej, że dzieło te jest za darmo, do ściągnięcia ze strony filmu!
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ realizacja
+ atmosfera wyludnienia
+ ładne scenerie
+ muzyka
+ nie nudzi
+ praca kamer
+ sceny gore
+ charakteryzacja niektórych zombie
+ aktorstwo

Minusy:

- nierówna charakteryzacja zombiech

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -