Zaloguj się (dla użytkowników forum)
PORNO HOLOCAUST
Porno Holocaust
Reżyser:Joe D'Amato
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Mark Shanon (Manlio Cersosimo), Annj Goren, Dirce Funari, George Eastman
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5.07
Głosów:15
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 4
Echhhh, ten Joe D'Amato... Ileż on nakręcił pornosów w swej karierze? Ciężko policzyć. Co prawda w późniejszym okresie twórczości zajął się tylko i wyłącznie kręceniem filmów dla dorosłych, ale na przełomie lat 70-tych i 80-tych pomiędzy klasykami czystego horroru takimi jak wyśmienity "Buio Omega", ultrabrutalny "Rosso Sangue", "Anthropophagus" czy "Death Smiles at Murderer" imał się tropikalno-karaibskich sleazów okraszonych gorowymi wstawkami. Do tego nurtu należą właśnie niezliczone "Emanuelki", "Orgasmo Nero" czy właśnie "Porno Holocaust" - tytuł, który obrósł już swoistym kultem. Ale czy ta "kultowość" świadczy o tym, że jest to dzieło wybitne? Cóż, nie będę ukrywał, że niestety nie. Zresztą, obejrzyjcie i oceńcie.
Kapitan O'Day wraz Dr. Lemoirem i kilkoma ponętnymi asystentkami wybierają się w naukową podróż na pewną karaibską wyspę, na której stwierdzono ponoć wysokie stężenie substancji radioaktywnych i wynikające z tego mutacje zamieszkałych tam zwierząt. Po rozlokowaniu się na wyspie, ekipa zamiast zwierzątek – potencjalnych obiektów badań, napotyka na miejscowego dzikusa ze zdeformowaną twarzą i ogromnym penisem, który najpierw czai się za krzakami, a następnie wybija w pień męską część wyprawy badawczej, a przedstawicielki płci pięknej gwałci i ejakuluje w nie radioaktywną spermą. Do ponurej jaskini porywa jedną z dziewcząt w sobie tylko znanym celu. Jedynie dzielny kapitan O'Day może uratować uroczą niewiastę z rąk (i nie tylko) jurnego tubylca.Cóż, każdy pretekst jest dobry, by nakręcić pornosa. Jednak D'Amato miał fach w ręku i z błahej, pretensjonalnej fabułki potrafił zrobić film, który (o dziwo!) zupełnie spokojnie daje się obejrzeć! Po pierwsze: lokacje – film ten (jak i seria nakręconych w tym samym czasie kilku innych – z "Erotic Nights of the Diving Dead" na czele) kręcony był na malowniczej i tropikalnej Republice Dominikany. Po wtóre: galeria aktorów – począwszy od nieocenionego George'a Eastmana, poprzez ówczesnego włoskiego ogiera Manlio Cersosimo (aka Mark Shanon) aż po niebrzydkie panienki. Fabuła jak już wspomniałem jest tak naprawdę tylko pretekstem do ukazania kilku ostrych scenek erotycznych – prym wśród nich wiedzie sławetna sekwencja, podczas której jedna laska jest obsługiwana przez dwóch murzynów. Ale co ciekawe – miejsca, w których uprawiany jest seks, są naprawdę przepiękne – malownicze plaże, szumiące morze, świecące słonko – estetycznie jest i sympatycznie. Jednak najzabawniejszą postacią w całym filmie jest rozjuszony tubylec z rozgniecionym nochalem i olbrzymim przyrodzeniem, którym straszy asystentki szacownych naukowców. Sceny gore – owszem występują, lecz są tak nieudolnie zrobione, że wywołują salwy śmiechu, np. gość dostaje cios drewnianym balem w łeb i w ciągu sekundy ma całą koszulkę ubabraną we krwi i pół mózgu na wierzchu (!). Generalnie "Porno Holocaust" – a zwłaszcza jego druga połowa kojarzy się z innym dziełem D'Amato, a mianowicie "Anthropophagus". Tam również nieznana istota przypatrywała się z ukrycia bohaterom i również rzecz działa się na egzotycznej wyspie.
Teraz słowo o muzyce – czegoś tak niesamowitego dawno nie zdarzyło mi się słyszeć – Nico Fidenco jest mistrzem w kreowaniu rubasznych, rytmicznych i poprawiających nastrój szlagierów. Motyw przewodni z czołówki jest jedyny w swoim rodzaju, to po prostu trzeba usłyszeć!
Lecz cóż, jestem redaktorem strony "Horror On-Line" a nie "Porno On-Line", więc ze smutkiem stwierdzam, że jako horror "Porno Holocaust" wypada raczej blado, choć zawiera w sobie pewne elementy filmu grozy (sic!). Do tego wszystkiego film jest potwornie długi – trwa prawie 2 godziny, a to może być zbyt dużo dla mniej cierpliwych widzów. Co wrażliwsi mogą zaopatrzyć się w niemieckojęzyczną wersję, z której powycinano wszelkie pornograficzne sceny.
Z ciekawostek: współreżyserem "Porno Holocaust" jest Bruno Mattei, ale ni chybi stchórzył i nie zdecydował się na umieszczenie swego nazwiska w czołówce.
Inną ciekawostką jest też słynne ujęcie pod sam koniec filmu, gdzie niespodziewanie z łódki wynurza się głowa George'a Eastmana. Co on tam robił? Tę tajemnicę D'Amato zabrał ze sobą do grobu.
Reasumując – pornos z tego cokolwiek oryginalny i sympatyczny, horror raczej kiepski. Dla miłośników sleazu i pikanterii będzie to dobra zabawa, dla pozostałych okaże się to z pewnością kompletną stratą czasu. Długo wahałem się, jaką ocenę wystawić "Porno Holocaust" i po głębokim namyśle postanowiłem wycelować w sam środek – czy słusznie? Sami oceńcie...
Screeny
+ wakacyjny, sympatyczny klimacik
+ fantastyczna
muzyka
+ zabawny tubylec
+ kilka gorowych scenek
+ nienajgorsze
dziewczynki
+ George Eastman w jednej z ról
- gdzie tu horror? Gdzie tu
horror?
- zdecydowanie za długi
- zakończenie
Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
