Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT

SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT

Cicha Noc, Krwawa Noc

ocena:6
Rok prod.:1973
Reżyser:Theodore Gershuny
Kraj prod.:USA
Obsada:Patrick O'Neal, John Carradine, Mary Woronov
Autor recenzji:Ash J. Williams
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5.5
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

"Silent Night, Bloody Night" to film z 1973 roku. Jego reżyserem jest Theodore Gershuny. Film jest znany także pod innymi tytułami – "Death House", "Night of the Dark Full Moon" czy "Zora". Film jest świąteczną opowieścią, którą można by "podciągnąć" pod slasher czy opowieść o nawiedzonym domu. Po tytule spodziewałem się ciekawego filmu ze świątecznym klimatem – co z tego wyszło dowiecie się czytając dalej...

Fabuła szczerze mówiąc jest trochę zamotana i do końca wszystkiego się nie dowiemy – nie wygląda to na zamierzony zamysł tak jakby scenarzysta po prostu sam zagubił się we własnych myślach. Na początku dowiadujemy się, że właściciel domu Wilfred Butler ginie poprzez spalenie. Dom w testamencie zapisuje swemu wnukowi – Jeffreyowi. Jednak Jeff ani razu nie przybywa do tego miasta i na oczy nie widział tego domu. Po kilkudziesięciu latach decyduje się odsprzedać dom miastu. Wysyła tam swojego adwokata, który spotyka się z radą miasta i przedstawia ofertę. Zarząd miasta chce zdobyć dom za wszelką cenę, aby go zburzyć, gdyż wiedzą o pewnym sekrecie, który powoduje, iż z domem tym nie wiążą najprzyjemniejszych wspomnień. W tym samym czasie z okolicznego szpitalu psychiatrycznego zbiega pewien maniak. Adwokat Jeffa decyduje się spędzić jedną noc w domu, który ma zamiar sprzedać, aby następnego dnia dokończyć transakcję. Jednak ta noc nie była udana dla adwokata i jego towarzyszki. Oboje giną zabici przez tajemniczego mordercę za pomocą siekiery. W tym samy czasie do miasteczka przybywa spadkobierca domu – Jeff. Nie może się dostać do domu więc postanawia zapukać do pobliskiej chatki . Okazuje się, że jest to dom jednego z członków rady miasta, a w środku znajduje się tylko córka. Zaprzyjaźnia się z Jeffem i razem próbują znaleźć klucz. Jednak do pozostałych członków rady miasta w tym czasie dzwoni dziwny telefon z domu Butlera. Kolejni członkowie wystraszeni jadą do domu. Jeff i Diane nie mogą znaleźć nikogo, kto mógłby im pomóc – dowiadują się, że wszyscy po kolei pojechali do domu Butlera, jednak w okolicy oprócz ich pustych samochodów nikogo niema. Jeff i Diane zaczynają podejrzewać, że coś dziwnego zaczyna się dziać w okolicy. Postanawiają wejść do domu...

Film jest bardzo przeciętna produkcją. Po tytule można by się spodziewać specyficznej, świątecznej atmosfery – jednak tu już pierwszy zawód. Praktycznie nic nie przypomina nam o tym, że są właśnie święta. W jednym momencie ujrzymy choinkę, a innych dekoracji świątecznych po prostu nie ma. Jedyne co przypomina nam o świętach to muzyczny motyw przewodni – oczywiście melodia popularnej kolędy "Silent Night, Holy Night" ("Cicha noc, Święta Noc"). Atmosfera całości jest "taka sobie". Nie powiem, żeby to był jakiś super klimat, ale najgorszy też nie jest. Pojawiają się charakterystyczne motywy –ciemny dom, tajemniczy morderca, noc i niewyjaśniona historia. Oczywiście co do samej fabuły można mieć sporo zastrzeżeń – jak już wcześniej pisałem – tak jakby scenarzysta sam zagmatwał się w scenariuszu. Czasem nie wiadomo nic konkretnego tylko takie luźne powiązania, które nie wychodzą na dobre całej produkcji. W niektórych momentach jest bardzo mrocznie – ale nie chodzi tu o "straszny" klimat – po prostu jest tak ciemno, że na ekranie nic praktycznie nie widać oprócz czerni. Jest to bardzo denerwujące, gdyż słyszymy, ze cos się dzieje, a na ekranie wszechogarniająca czerń. Natomiast ciekawym zabiegiem są także ujęcia z perspektywy mordercy – tak jak to rok później zastosowano w "Black Christmas" jednak z o wiele lepszym skutkiem. Muzyka także jest jedna z mocniejszych stron filmu, podobnie jak aktorstwo, które stoi na dobrym poziomie. Najciekawszą rzeczą w tym filmie jest chyba scena czytania pamiętnika, gdy przenosimy się do roku 1935 roku. Ujęcia są pokazywane w tonacji sepii czyli cos na wzór starego niemieckiego ekspresjonizmu. Sceny te są pokazane w bardzo ciekawy sposób i wydaję mi się, że są najlepsze z całej produkcji. Efektów gore także nie ujrzymy praktycznie w ogóle – czasem widok uniesionej siekiery i krew – bez widoku zmasakrowanych zwłok czy momentu zabijania. Także goremaniacy nie mają tu za bardzo czego szukać.

Podsumowując "Silent Night, Bloody Night" jest produkcja przeciętną. Jest w nim kilka ciekawych scen i pomysłów, jednak ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Jednak całość do najgorszych filmów nie należy – mocny średniak, Jednak jeśli chcecie pooglądać film o takiej tematyce to zdecydowanie lepszym wyborem byłby film "Black Christmas".

Screeny

HO, SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT HO, SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT HO, SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT HO, SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT HO, SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT HO, SILENT NIGHT, BLOODY NIGHT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ warstwa dźwiękowa
+ aktorstwo
+ retrospekcja do 1935 roku – sceny w tonacji sepii
+ kilka ciekawych pomysłów

Minusy:

- brak "świątecznej" atmosfery
- zagmatwany scenariusz
- słabe efekty

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2014 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -