Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VIOLENT SHIT

VIOLENT SHIT

Violent Shit

ocena:5
Rok prod.:1987
Reżyser:Andreas Schnaas
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Andreas Schnaas, Gabi Bazner, Wolfgang Hinz, Volker Mechter, Uwe Boldt
Autor recenzji:Piotr Sawicki
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:2.83
Głosów:6
Inne oceny redakcji:
Molly - 3

"Violent Shit" to reżyserski debiut Andreasa Schnassa, drugiego po Buttgereicie czołowego przedstawiciela niemieckiej odmiany gore. Jest to zaskakujący przykład filmu, który zrobiony został metodą całkowicie "podwórkową", tzn. bez najmniejszego śladu budżetu, a następnie trafił do szerszego obiegu (VHS, ostatnio DVD) by stać się pozycją rozchwytywaną i otoczoną kultem przez licznych horror-fanów. Dlaczego? Odpowiedź wydaje się prosta: ten chałupniczo wyprodukowany film jest kwintesencją gore.

Na początku filmu pewien chłopiec imieniem Karl zabija tasakiem swoją mamę. Akcja przeskakuje o parę lat i widzimy furgonetkę policyjną, a w niej dorosłego już Karla, o klocowatej posturze Jasona Vhooresa i w stroju rzeźnika (gra go sam reżyser). Policjanci, uzbrojeni w winchester na kapiszony, jaki można było kiedyś zakupić w naszym kraju na przykościelnych odpustach, konwojują naszego bohatera w miejsce niewiadome. Jako wóz policyjny wystąpił jakiś zdezelowany prywatny volkswagen z nakreślonym odręcznie napisem "polizei", toteż z braku krat i zamków zabezpieczających ucieczkę, Karl Rzeźnik niespodziewanie wydostaje się na wolność. Najpierw masakruje policjantów, a potem chwiejnym krokiem rusza przed siebie, mordując każdego kto mu się nawinie...

Reszta filmu pt. "Violent Shit" to już tylko kilkakrotne powtórzenie motywu typu: jakiś nieszczęśnik idzie do lasu by spotkać Karla Rzeźnika. Ponieważ morderstwo postępuje za morderstwem, a każda scena masakry ciągnie się przez kilka minut, fani gore nie powinni narzekać na brak wrażeń: Karl odcina swoim ofiarom kończyny, okalecza genitalia, przepoławia głowy tasakiem a korpusy sekatorem do gałęzi. W przerwie między tymi scenami reżyser serwuje nam obrazki z bohaterem (czyli sobą samym) spacerującym chwiejnie po lesie - oraz jego kolejne ofiary w drodze do lasu. W pewnym momencie przed Karlem pojawia się Chrystus na krzyżu - i też zostaje wypatroszony: jesteśmy w świecie gore, tu nie ma miejsca na świętości.

"Violent Shit" został w całości nakręcony domową kamerą VHS najstarszego typu, a więc obraz jest rozmydlony, niewyraźny i ponury, co może nie jest estetyczne i ma prawo drażnić, ale współgra z nihilistycznym klimatem filmu. Dźwięk, nagrany bezpośrednio z kamkordera, dudni jak w zamku krzyżackim, ale to nie szkodzi, bo "aktorzy", znajomi reżysera, rzadko się odzywają i tylko co jakiś czas z głośnika pada słowo "szajse", które jest zrozumiałe nawet dla osób nie obytych z językiem niemieckim. Efekty gore są tanie, ale jak na tak kameralną produkcję pomysłowe; zresztą nawet lepiej, że Schnass nie dysponował tu takim budżetem jak, dajmy na to, twórcy "Guinea Pig", bo strach pomyśleć jak wówczas wyglądałaby scena wyjmowania wnętrzności przez pochwę; zapewne byłaby zupełnie nie do oglądania.

Największymi bolączkami filmu są: użyte rekwizyty (tekturowy tasak, policjant z karabinem-zabawką) oraz montaż, wykonany tandetnie z użyciem magnetowidu. Daje to jednak niezamierzone efekty komiczne, więc jeśli ktoś lubi głupio pochichrać, może to policzyć na plus.

"Violent Shit" cierpi na brak sensu, na niechlujność i przemoc niczym nieuzasadnioną. Ale w końcu czyż owe braki nie są istotą gore? Film Schnaasa nie jest dla każdego, ale stanowi pretekst do jednego przynajmniej pytania: co za emocje musiały miotać reżyserem, że postanowił wyładować je w tak specyficzny sposób?

Trzygroszówki

Molly przyznał ocenę 3 i napisał:

Film ten zmuszona byłam oglądać parokrotnie i muszę przyznać, że im częściej go oglądałam tym bardziej mi się podobał. Z początku dziwiłam się, jak to możliwe, że taka amatorka ujrzała światło dzienne. W filmie drażni przede wszystkim brak spójności oraz dziwny klimat, zero fabuły i bezsens. Ale z drugiej strony, właśnie to sprawiło, ze film zyskał taki rozgłos. Jest to z pewnością laiczny pokaz produkcji, dzięki której może zaistnieć każdy fan gore przymierzający się do kręcenia własnego filmu..

Screeny

HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT HO, VIOLENT SHIT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dużo gore
+ dużo psychodeli
+ oryginalne zakończenie

Minusy:

- zakończenie tak oryginalne, że aż głupie;
- wykonanie scen gore;
- montaż;
- dźwięk;
- rekwizyty;
- nadużywane zdjęcia zwolnione;
- nie każdy lubi takie amatorstwo.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -