Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TOXIC AVENGER II

TOXIC AVENGER II

Toksyczny Mściciel II

ocena:3
Rok prod.:1989
Reżyser:Lloyd Kaufman
Kraj prod.:USA
Obsada:John Altamura, Ron Fazio, Phoebe Legere
Autor recenzji:Kinson
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:5.45
Głosów:11
Inne oceny redakcji:

Pierwszy superbohater z New Jersey powraca! Tym razem w filmie powstałym z podziału czterogodzinnego materiału nakręconego przez Tromę w 1989 na dwie części: "Toksycznego mściciela II" i "Toksycznego mściciela III".

Jak pamiętamy z części pierwszej (jak to zwykle bywa zafundowano nam retrospekcję) niejaki Melvin - typowy kozioł ofiarny, na skutek okrutnego żartu rówieśników wpada do beczki z toksyczną substancją i przechodzi transformację. Z nieśmiałego pokraki staje się walczącym ze złem superherosem. Prawdę mówiąc dosyć brzydkim. W każdym bądź razie pozbywa się on z małego miasteczka Tromaville całego zła, zabijając wszystkich złych ludzi. Po tych wyczynach powinien żyć długo i szczęśliwie ze swoją niewidomą dziewczyną Claire (dziwne w poprzedniej części to była Sara). Niestety nasz biedny Toxic czuje się niepotrzebny, gdy nie ma już bandziorów, którym mógłby porachować kości. Ahh gdzie się podziały te radosne dni eksterminacji kryminalistów ... Sielankę mieszkańców Tromaville zakłóca w końcu groźna banda będąca zbrojnym ramieniem zbrodniczej organizacji Apocalypse Inc. Dokonują udanego zamachu na ośrodek dla niewidomych i próbują podporządkować miasteczko do swych niecnych planów. W zamachu giną wszyscy niewidomi za wyjątkiem Claire oczywiście, Toksyczny Mściciel wkracza do akcji i wykańcza widowiskowo całą bandę. Jest jednak zawiedziony, gdyż nie udało mu się uratować niewinnych ludzi. Uważa, że stracił formę podczas dni spokoju. Melvin aka Toxic jak każdy prawdziwy Amerykanin w obliczu ciężkiej depresji wybiera się więc na terapię do pani psycholog. Ta przekupiona przez Apocalypse Inc. wysyła go na poszukiwania zaginionego ojca do Japonii. Tam ma zostać wykonany plan zniszczenia Toxiego przy pomocy Antytromatonów, które rozłożą w jego ciele Tromatony (cząsteczki odpowiedzialne za wykrywanie zła i walkę z nim, oraz za nadludzką siłę u naszego bohatera). Toxic więc wybiera się do Tokyo, a tymczasem szybciej niż można by wymówić - Zygmunt Freud - Tromaville opanowują zbiry Apocalypse Inc. Zastraszają mieszkańców, biją i zabijają niepokornych, a nawet, ku zgrozie wszystkich, zamiast filmów Tromy zaczynają wyświetlać w miejscowym kinie takie gnioty jak "Czas Apokalipsy" !!! Czy Toxic wróci na czas żaby uratować swoje miasto ?

Dobrze. Nie ma żadnego sensu rozwodzić się nad tym, że aktorzy słabo grają, dubbing marny, efekty nienajlepsze ... To jest film Tromy więc nie powinno to nikogo zaskoczyć. Żeby wiedzieć czego się mniej więcej spodziewać odsyłam do recenzji Toxic Avengera (1985). Podstawowym pytaniem jakie należy postawić, to czy film spełnia swoją wybitnie rozrywkową rolę. Moim skromnym zdaniem - tak. Nie ma już tak czarnego i krwawego poczucia humoru jak poprzednik. Zastąpiły go gagi rodem z kreskówek z królikiem Bugsem, czy strusiem Pędziwiatrem. Ujrzymy więc takie sceny jak redukowanie człowieka w meloniku za pomocą uderzeń młotem w głowę do stworzonka składającego się z samych butów i tegoż melonika, które oczywiście ucieka z piskiem. Zobaczymy też karła z którego zrobiono piłkę do koszykówki, czy człowieka - rybę z którego zrobiono sushi. A wszystko przy akompaniamencie dźwięków takich jak ćwierkanie ptaszków (widzimy człowieka tracącego przytomność po uderzeniu), lub odgłos startującego śmigłowca (Claire kręcąca się w kółko z jakąś panią na plecach). Pomimo tego nadal odnajdziemy kilka jakże lubianych przez nas scen bezsensownej przemocy, takich jak zastrzelenie staruszki na wózku inwalidzkim, czy rozjechanie końskiego zaprzęgu (!). Widać także całkiem jak na Tromę spory budżet, sceny masowe wypełniają spory czas filmu, mamy parę eksplozji, cieszy też fakt przeniesienia części akcji do Tokyo, dzięki czemu zobaczymy kilka nagich Japonek. Niestety znalazło się tu sporo niepotrzebnych zapychaczy czasu, podczas których Toxic jako narrator opowiada zazwyczaj nic nie znaczące bzdury. Podobać się może za to kiczowata muzyczka towarzysząca nam już od pierwszych sekund projekcji.

Recenzja bazuje na pociętej wersji Toxic Avengera II, w wersji Uncut można znaleźć 10 minut dodatkowych scen głównie tych brutalniejszych. Jeżeli więc będziecie mieli wybór koniecznie weźcie Uncut. Film nie może zostać oczywiście uznany za dzieło wybitne, jednak fani filmów złych, (ale przez to śmiesznych) powinni być z niego w miarę zadowoleni.

Screeny

HO, TOXIC AVENGER II HO, TOXIC AVENGER II HO, TOXIC AVENGER II HO, TOXIC AVENGER II HO, TOXIC AVENGER II HO, TOXIC AVENGER II

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kreskówkowa przemoc
+ pokazuje jak naprawdę wyglądają przeciętni amerykanie
+ Tokyo !!!
+ W rzadko którym filmie jest tyle scen zbiorowych w tak pięknych plenerach
+ Muzyka na poziomie filmu

Minusy:

- to tylko film TROMY
- nowa zezująca dziewczyna "Toxiego"
- mniej gore niż w jedynce
- dłużyzny wypełnione narracją Melvina

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2013 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -