Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DON’T BREATHE

DON’T BREATHE

Nie oddychaj

ocena:9
Rok prod.:2016
Reżyser:Fede Alvarez
Kraj prod.:USA
Obsada:Stephen Lang, Jane Levy, Dylan Minnette, Daniel Zovatto, Katia Bokor, Emma Bercovici
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Miłośnicy gatunku to wiedzą, sporadycznie sięgający po horror nawet nie zdają sobie z tego sprawy, ale bywa, iż kino grozy po dostarczeniu widzowi odpowiedniej dawki rozrywki i emocji próbuje komentować, czasem analizować, istotne procesy natury społeczno-obyczajowej. Z takim, na pewno ambitniejszym, podejściem do filmowej makabry mieliśmy do czynienia w „Eden Lake” Jamesa Watkinsa, „Inside” Alexandre Bustillo i Juliena Maurya, „When Animals Dream” Jonasa Alexandra Arnbyego czy w „Shelley” Ali Abbasiego. Podobnie rzecz się ma w „Don't Breathe” Fede Alvareza (tego od całkiem niezłego remakeu „Evil Dead”). Urugwajczyk swojej niezwykle zajmującej, a jednocześnie brutalnej i bezkompromisowej historii nadał bardzo ciekawe tło, mianowicie wpływ finansowego kryzysu na życie mieszkańców amerykańskiej metropolii.

Troje młodych ludzi znajduje sposób na finansowanie swoich potrzeb – okradają domy zamożnych mieszkańców Detroit. Są sprytni, wiedzą, kiedy lokatorów nie będzie, jak przechytrzyć system alarmowy, wreszcie nie przywłaszczają sobie fantów najcenniejszych, bo w razie wpadki odpowiedzą z najcięższego paragrafu. Ich ostatnią akcją ma być włamanie do domu starszego człowieka, który niedawno otrzymał ogromne odszkodowanie od rodziny, która nieumyślnie doprowadziła do śmierci jego córki.

W przypadku „Don't Breathe” już na początku należy napisać, iż największą zaletą filmu jest perfekcyjna reżyseria. Nawet gatunkowi ortodoksi, którzy zrazili się do Fede Alvareza po premierze „Evild Dead”, po seansie jego najnowszego filmu, przyznają, iż co jak co, ale realizować wypełnione po brzegi dramatyzmem historie, to Urugwajczyk potrafi fantastycznie. Początkowo „Don't Breathe” nie ma w sobie nic ani z horroru, ani z thrillera. Ekspozycja służy Alvarezowi do przestawienia bohaterów, ich motywacji i relacji między sobą, a także pokazaniu, jak młodzi ludzie znajdują się w czasach kryzysu ekonomicznego. Druga odsłona tejże prezentacji rozpoczyna się w momencie, kiedy bohaterowie ruszają w teren na swój ostatni skok. Okazuje się, że starszy człowiek mieszka sam w kiedyś zapewne ładnej, teraz całkowicie opuszczonej i zaniedbanej dzielnicy. I tu zaczyna się horror. bowiem trudno o lepsze miejsce dla filmowej makabry, jak położony na odludziu budynek, w którym za chwilę rozegrają się iście piekielne sceny.

Dalej jest już tylko lepiej. W momencie, kiedy młodzi ludzie przychodzą zakłócić spokój staremu, schorowanemu człowiekowi, Alvarez tak prowadzi narrację, by z każdej sceny czy sekwencji wycisnąć maksimum napięcia. Co więcej, w sposób naturalny i wiarygodny udaje mu się wpleść w opowieść zwroty akcji, które czynią fabułę nie tylko ekscytującą, ale przede wszystkim całkowicie nieprzewidywalną. I gdyby Alvarez poprzestał za zabawie gatunkowej i pokusił się jedynie o kolejny film z psychopatą zamieszkującym zapomniane przez wszystkich siedliczne, „Don't Breathe” byłby kolejny thrillerem/horrorem, który intryguje podczas projekcji i szybko ulatuje z pamięci wraz z pojawieniem się napisów końcowych. Alvarez postanowił pójść dalej i skłonić nas nie tylko do biernej obserwacji emocjonujących wydarzeń, ale także do zadania kilku pytań, na których odpowiedź przez swą niejednoznaczność wymusi na nas nie mniej ekscytacji i niepokoju od przyspieszającej z każdą minutą akcji.

Bo przecież co robią nasi bohaterowie? Czy nie są zwykłymi złodziejami? Jasne, można ich przedstawić jako ofiary kryzysu w dużej mierze sprokurowanego przez różnej maści banksterów i spekulantów giełdowych. Ale czy to usprawiedliwia napaść na niepełnosprawnego weterana z Iraku? Kiedy dochodzi do konfrontacji, gonitwa pytań nabiera tempa. Do czego napadnięty może się posunąć chroniąc domowy mir i swoje życie? Czy obrona konieczna rzeczywiście wyłącza bezprawność KAŻDEGO czynu zabronionego? Samowolne wymierzenie i wykonanie kary kodeks karny każdego cywilizowanego kraju traktuje jako przestępstwo. Co jednak ma uczynić człowiek, kiedy okazuje się, iż procesując się z innym, zamożnym, tylko przez swoje ubóstwo nie może liczyć na obiektywizm wymiaru sprawiedliwości?

Tego typu moralnych dwuznaczności Alvarez w „Don't Breathe” podejmuje więcej. Warto przyjrzeć się nawet epizodom (wątek rodziny głównej bohaterki), bo wzbogacają one świat przedstawiony filmu, uwiarygodniają go, a tym samym czynią całą historię jeszcze bardziej zajmującą i emocjonującą. Bo przede wszystkim „Don't Breathe” jest doskonale napisanym, zagranym i zrealizowanym horrorem, który uderzać ma do głowy nie tylko tym co wprost pokazane i powiedziane, ale także tym, co zasugerowane i niezwerbalizowane. I tak jak o samej historii trudno wyrażać się inaczej jak w superlatywach, to samo można powiedzieć o bohaterach, zarówno w kontekście konstrukcji ich postaci, jak i aktorskiej realizacji zamierzonego planu. Mimo moralnych dwuznaczności i etycznych kompromisów, jakie determinują poczynania wszystkich protagonistów, z zapartym tchem śledzimy ich dramatyczne losy, bo przemawia do widza wiarygodność każdej z postaci oraz charyzma (wreszcie!), kogoś, kogo zbyt łatwo obwołalibyśmy czarnym charakterem. Ale najważniejsze jest to, że Alvarezowi udało się ująć w gatunkowe ramy horroru świat, w którym nie ma oczywistego podziału na szlachetnych herosów i emanujących złem zwyrodnialców. W rzeczywistości kreowanej przez pozbawionych skrupułów decydentów trudno bowiem o to, aby zwykli ludzie szli drogą przewidzianą tylko dla prawych i sprawiedliwych.

Dawno nie widziałem filmu grozy, którego seans angażuje i zaskakuje tak bardzo jak jest to w przypadku „Don't Breathe”. Co więcej, pamięć o nim nie ulatuje wraz z umykającymi przez ekran napisami końcowymi. Zostaje bowiem mocny posmak emocji, ale też mnóstwo pytań i „rozkminiania”, o których pisałem wyżej. Z pełnym przekonaniem polecam!

Screeny

HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE HO, DON’T BREATHE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ rewelacyjna historia
+ wiarygodni bohaterowie
+ mnóstwo napięcia
+ wbijające w fotel zwroty akcji
+ skłania do refleksji, i to jak!
+ tło społeczno-obyczajowe

Minusy:

- żadnych

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -