Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FRIEND REQUEST

FRIEND REQUEST

Friend Request

ocena:6
Rok prod.:2016
Reżyser:Simon Verhoeven
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Alycia Debnam-Carey, William Moseley, Connor Paolo, Brit Morgan, Brooke Markham
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jako że internet już jakiś czas temu stał się najważniejszym z mediów opiniotwórczych (abstrahując od wartości tychże opinii i przygotowania merytorycznego wygłaszających je autorytetów), kwestią czasu było, kiedy w kinie grozy komputery i łącza internetowe staną sie narzędziami zbrodni wykorzystywanymi zarówno przez nadnaturalne moce jak i przez łaknących ekstremalnych wrażeń psychopatów. Stąd popularność takich filmów jak „Cybernatural” Levana Gabriadze oraz „The Den” Z. Donohuea, czy uczynienie sieci bardzo ważnym elementem świata przedstawionego „Antisocial” C. Calahana i hiszpańskiej noweli „Alexia” w antologii „All Hallows' Eve 2”. W filmie „Friend Request” jego autor, Simon Verhoeven, skrajnie niebezpieczną przestrzenią postanowił uczynić jeden z najpopularniejszych portali społecznościowych.

Horror traktuje o Laurze, dziewczynie powszechnie lubianej i cenionej, dla której aktywność na portalach społecznościowych jest równie ważna jak życie w realu. Pewnego dnia bohaterce przydarza się powiedzieć kilka ciepłych słów Marinie, outsiderce, studentce, od której przez jej dziwaczny wygląd wszyscy stronią. Cicha i zamknięta w sobie dziewczyna postanawia zbliżyć się do Laury. Robi to jednak zbyt nachalnie i obcesowo przez co jej nowa znajoma, zmęczona przesadną atencją, publicznie daje wyraz swoje niechęci do Mariny. Ta zaraz później znika. Laura jednak nie zaznaje spokoju. Jeden po drugim w straszny sposób zaczynają umierać jej najbliżsi przyjaciele. Co więcej, wszystkie sceny brutalnych mordów ktoś umieszcza na internetowym profilu bohaterki.

Niczym nowym nie będzie stwierdzenie, iż coraz większe grono osób bardziej dba o swoją reputację w internecie niż o przyjaźnie i znajomości w rzeczywistości. Dla nich czynne funkcjonowanie w portalach społecznościowych staje się równie ważne co spotykanie się z innymi ludźmi w realu. A że nawet podczas codziennych interakcji z najbliższymi nie wypuszczamy smartfonów z rąk, wielu z nas uwagę cyfrowym znajomym poświęca nawet podczas rozmowy z tymi prawdziwymi, stojącymi tuż obok. Simon Verhoeven postanowił pokazać sytuację, w której ktoś postanawia zemścić się na bohaterce czyniąc nie tylko świat rzeczywisty piekłem, ale także ten internetowy. Okazuje się to strzałem w dziesiątkę, bo wydaje się, iż Laurze tyle samo cierpień przyprawia śmierć najbliższych, co wypowiedzi obcych ludzi na temat zamieszczania przez nią filmów pokazujących ich zgony. Reżyser zmusza nas do pomyślunku nad tym, co silniej motywuje bohaterkę do działania – tragiczne okoliczności odejścia przyjaciół czy presja i niechęć internetowej społeczności.

Tego, kto jest odpowiedzialny za krwawe mordy, domyślamy się natychmiast. Twórcy „Friend Request” nie silą się tu na oryginalność i tak jak kiedyś duchami obsadzali niesamowite domy czy spowite oparami mgły cmentarze, tak teraz każą straszyć im z laptopów, smartfonów i łącz internetowych. I jeśli zaakceptujemy to, iż w wątek nadprzyrodzony wprzęgnięta została nowoczesna technologia, film Simona Verhoevena może okazać się niezłą rozrywką. Bo co jak co, ale niemiecki reżyser potrafi opowiadać obrazem. Bohaterowie wydają się całkiem ciekawi, bo dobrze pomyślani i nieźle zagrani. To samo możemy powiedzieć o świecie, w którym funkcjonują – przedstawiono go na tyle wiarygodnie i wielopłaszczyznowo, byśmy nie mieli kłopotów ze znalezieniem odniesień do rzeczywistości na co dzień przez nas doświadczanej. Z łatwością przyszło także Verhoevenowi nadać opowieści taką konstrukcję, aby w odpowiednim momencie zdynamizować akcję albo ją spowolnić, byśmy mieli chwilę na analizę postępowania bohaterów. W „Friend Request” znajdzie coś dla siebie widz, który od razu poddaje się atmosferze filmu, przez co łatwo go przestraszyć, ale także taki, dla którego horror to przede wszystkim przemoc podlana okrucieństwem i dużą ilością posoki.

Jednak mimo dobrze odrobionej pracy domowej z historii oraz teorii horroru, „Friend Request” jest filmem zbyt gładkim i za mało drapieżnym, by uznać go za ważny i wnoszący coś istotnego do gatunku. Verhoeven sprawnie opowiada, jego historia ma w sobie i coś z ghost story, i coś ze slashera, przez nawiązanie do Facebooka próbuje być komentarzem do współczesnych zjawisk społeczno-kulturowych, ale by być czymś więcej niż tylko niezobowiązującą rozrywką, niemiecki reżyser zbyt gładko obchodzi się ze swoją bohaterką i zbyt pobieżnie traktuje problem samotności i uzależnienia młodych ludzi od social mediów. W pewnym momencie bowiem twórcy fabularny środek ciężkości zdjęli z głównej bohaterki, a zajęli się tą drugą, wiecznie samotną outsiderką, przez co społeczno-obyczajowe „tu i teraz” ustąpiło miejsca trochę łzawemu ghost story. O wiele mocniejszy w swej wymowie byłby film, w którym realizatorzy pokazaliby, jak niszczycielski wpływ może mieć internetowy hejt na kogoś uzależnionego od rzeczywistości mediów społecznościowych. Mogłoby wtedy powstać coś na kształt „Requiem for a Dream”, tyle że z destrukcyjnym wpływem internetu zamiast piekła narkomanii. Ale w takiej opowieści horror byłby tylko pretekstem, swojego rodzaju katalizatorem uruchamiającym pewne fabularne procesy.

Z czasem ciemna strona internetu będzie coraz silniejszym wabikiem dla filmowców parających się horrorem, bo i my, użytkownicy, a tym samym i widzowie, będziemy coraz bardziej on-line. By uczynić swoje historie jak najbardziej wiarygodnymi, już teraz reżyserzy filmowe historie upodabniają do przekazów tworzonych przez różnego rodzaju komunikatory. Siłą rzeczy interenet będzie także coraz częstszą inspiracją i dostarczycielem makabrycznych tematów. Dlatego też tego rodzaju filmów jak „The Den” czy „Friend Request” jest coraz więcej. Ten Verhoevena wielkiego wrażenia nie robi, bo nie przekazuje żadnych nowych, intrygujących treści, a i formą nie przykuwa uwagi do ekranu. Ewidentnie nakręcony został pod młodszą i trochę starszą dziatwę, która nie wyobraża sobie życia bez Facebooka, Instagrama i nieustannego smsowania. Im film na pewno się spodoba. A może skłoni do refleksji?

Screeny

HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST HO, FRIEND REQUEST

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobrze opowiedziana historia
+ wiarygodni bohaterowie
+ nieźle nakreślone tło społeczno-obyczajowe
+ nawiązanie do ciemnej strony social mediów
+ oprócz tego, że bawi, skłania także do refleksji

Minusy:

- horror o młodzieży i dla młodzieży, przez co wszystkie ważkie treści przedstawione zostały w sposób naskórkowy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -