Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RE-KILL

RE-KILL

Re-Kill

ocena:6
Rok prod.:2015
Reżyser:Valeri Milev
Kraj prod.:USA
Obsada:Scott Adkins, Daniella Alonso, Mike Mayhall, Bruce Payne, Roger R. Cross
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W pewnym sensie zarówno komiks autorstwa Roberta Kirkmana oraz jego telewizyjna adaptacja podsumowują wszystko to, co dotąd widzieliśmy na ekranach kin i telewizorów w kwestii apokalipsy wywołanej przez epidemię przemieniającą ludzi w zombie albo inne krwiożercze monstra. Obie serie w sposób efektowny, wielowymiarowy, z dbałością o detale pokazały nie tylko cywilizacyjną zagładę, horror walki z hordami zombie, ale przede wszystkim całe spektrum międzyludzkich relacji między garstką ocalałych z apokalipsy. Filmowcom pragnącym zobrazować sam moment hekatomby albo czas po niej pozostaje tak naprawdę zabawa formą. O próbę innego niż dotychczasowe zaprezentowania świata dotkniętego plagą zombie pokusił się Valeri Milev w filmie „Re-Kill”.

Ocalali z apokalipsy Amerykanie mieszkają w zamkniętych, strzeżonych osiedlach. Część terenów Stanów Zjednoczonych przemieniona została w radioaktywną pustynię, bo wojsko, by poradzić sobie z legionem zombie, użyło broni atomowej. Jeszcze inne rejony kraju są kontrolowanymi enklawami całkowicie opanowanymi przez monstra. Kruchej równowagi pilnują oddziały Re-Kill, świetnie wyszkoleni i doskonale uzbrojeni komandosi.

Novum filmu Mileva polega na tym, iż tradycyjną narrację zastępują fragmenty audycji telewizyjnych. Filmową opowieść budują newsy z serwisów informacyjnych, reklamy, fragmenty dokumentów, a przede wszystkim cieszące się ogromnym powodzeniem transmitowane na żywo relacje z działań jednej z grupy Re-Kill. W trakcie programu zobaczyć możemy nie tylko sposób działania takiej formacji, w tym najbardziej ekscytujące i krwawe konfrontacje z zombie, ale też dowiadujemy się sporo o samych żołnierzach, poznajemy ich przeszłość, poglądy dotyczące tego co stało się ze światem, wreszcie plany i marzenia. W pewnym momencie jednak, podczas rutynowej kontroli ciężarówki, żołnierze natrafiają na ślad potworów, które potrafią się uczyć i reagować na czynniki zewnętrzne.

Jaki obraz wyłania się z telewizyjnej sieczki zaserwowanej w „Re-Kill”? Przede wszystkim społeczeństwa, które w imię bezpieczeństwa zrzekło się jakichkolwiek swobód obywatelskich. Równowagą dla życia w więzieniu ma być rozbuchany konsumpcjonizm lansowany w telewizji jako lek na syndrom zamknięcia. Jak najbardziej promowanymi zachowaniami są narkomania, nikotynizm, lekomania i niczym nieograniczony seks. Remedium dla zewsząd zagrażającego niebezpieczeństwa ma być rzecz jasna powszechne zbrojenie się. Nie znaczy to, że tak tworzona jest nowa jakość człowieczeństwa, a tym samym społeczeństwo budowane na solidnych, trwałych wartościach. Przekaz telewizyjny formujący tożsamość ocalałych jest tak samo oparty na fałszu i manipulacji, jak ten, którego doświadczamy na co dzień.

Ale najważniejszy w „Re-Kill” jest rzecz jasna horror, czyli transmitowane na żywo konfrontacje oddziału komandosów z hordami zombie. Monstra u Mileva to prawdziwe maszyny do zabijania – bardzo szybkie, bezlitosne i porażająco skuteczne. Dla wszystkich ocalałych stanowią śmiertelne zagrożenie przede wszystkim dlatego, że działają w grupie. Co i rusz bohaterowie muszą podejmować decyzje niemalże w stanie paniki, ponieważ mimo procedur ataki wroga są tak dynamiczne i chaotyczne, że nie ma czasu na jakiegokolwiek strategię. Chaosowi i dynamizmowi walk towarzyszy okrucieństwo. Twórcy nie uciekają z kamerą od brutalności – krew, wnętrzności i fruwające części ciała oglądamy podczas każdego spotkania żołnierzy z zombie. Chwilami realizatorom udaje się zbudować coś na kształt suspensu. Dzięki konwencji segmentowego programu telewizyjnego mogą przerwać nadawanie relacji z akcji zaraz przed najbardziej dramatycznym momentem, by wznowić ją po bloku reklamowym.

W moim przekonaniu pomysł, by za pomocą stylizacji fabuły na przekaz telewizyjny połączyć ambitne kreowanie rzeczywistości postapokalitycznej z pospolitą „nawalanką” z zombie, miał spory potencjał, gorzej jednak poszło z jego realizacją. Przede wszystkim dlatego, iż Milev skupił się jednak na walkach. Owszem, zrobił to profesjonalnie, bo dynamicznie, efektownie i krwawo, ale tego typu sekwencji widzieliśmy już bardzo dużo. Na pewno ciekawa byłaby koncepcja wyjścia z kamerą do ludzi, którzy żyjąc chwilą i ulotną przyjemnością, boją się jednak konfrontacji z hordą żywych trupów. Przypominałoby to bardziej „The Walking Dead”, ale reporterski sznyt może wydobyłby z fabuły trochę inny przekaz niż ten zawarty w serialu.

Nie będę tu polecał „Re-Kill” wszystkim fanom gatunku, bo to nie jest film, który zaskakuje użyciem naprawdę ciekawej formy czy skłania do refleksji nad intrygującym przekazem. Wiem jednak, że nie brakuje wśród miłośników horrorów widzów oglądających każdy film o żywych trupach. Tym seans „Re-Kill” powinien się spodobać.

Screeny

HO, RE-KILL HO, RE-KILL HO, RE-KILL HO, RE-KILL HO, RE-KILL HO, RE-KILL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dynamicznie opowiedziana historia
+ konfrontacje z zombie
+ sporo brutalności
+ pomysł, by o świecie przedstawionym opowiedzieć za pomocą audycji telewizyjnych

Minusy:

- za mało o samym świecie po katastrofie
- filmu sugeruje, że daje więcej niż inne horrory klasy B o zombie, ale tak nie jest

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -