Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:COLLECTOR, THE (2009)

COLLECTOR, THE (2009)

Collector, The

ocena:8
Rok prod.:2009
Reżyser:Marcus Dunstan
Kraj prod.:USA
Obsada:Josh Stewart, Andrea Roth, Michael Reilly Burke, Karley Scott Collins, Alex Feldman, Juan Fernández
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.6
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Czy horror może rościć sobie prawo do miana dzieła, traktującego o czymś istotnym? Wielu krytyków oraz widzów tłumnie odwiedzających kina, odpowiedziałoby przecząco na tak zadane pytanie. Wszak produkcje grozy kojarzą się albo z nadprzyrodzonymi istotami szukającymi ofiar wśród ludzi, albo z przytłaczającą dawką przemocy okraszoną widokiem rozrywanych ciał i lejącej się zewsząd krwi. A przecież horror mógłby funkcjonować jako swoiste zwierciadło, w którym jak na dłoni widoczne byłoby całe zło tkwiące w działaniach istoty ludzkiej. Co ambitniejsi twórcy nie stronią od poszukiwań ciekawych i oryginalnych treści, jak również pasujących do nich interesujących konceptów formalnych. Zdecydowana jednak większość grzęźnie nie tylko w banale, lecz przede wszystkim w wykorzystywanych po wielokroć schematach fabularnych. „Collector” Markusa Dunstana, pomimo niezwykle efektownej warstwy audio-wizualnej, nie jest w tej materii wyjątkiem.

Recenzowany przeze mnie film opowiada historię Arkina, niemłodego już, drobnego złodziejaszka, który ostatnim skokiem chce zapewnić bezpieczeństwo i stabilność zarówno sobie jak i swoim najbliższym. Postanawia włamać się do ogromnego domu swojego byłego pracodawcy, zamożnego handlarza wyrobami jubilerskimi, by ukraść niezwykle cenny kamień szlachetny. W trakcie „roboty” okazuje się jednak, iż w ciągu jednego wieczora ktoś z całego domostwa uczynił miejsce wręcz naszpikowane wymyślnymi pułapkami. Początkowo Arkin chce uciec wraz z łupem, kiedy jednak do jego uszu docierają wrzaski torturowanych ludzi, bohater postanawia im w jakiś sposób pomóc. Ale nie zdaje sobie sprawy, z jakiego kalibru psychopatą będzie miał do czynienia. Zamaskowany osobnik bowiem to zdeterminowana, żądna krwi bestia, która uczyni absolutnie wszystko, by zrealizować zamierzone przez siebie cele.

Początkowo nic nie wskazuje na to, iż będziemy mieli do czynienia z krwawym i niezwykle brutalnym horrorem. Poznajemy bowiem Arkina jako człowieka, który nie tyle przez tkwiące w nim zło, co przez ludzkie słabości uwikłał się w nie do końca legalne interesy. Dojrzał jednak do tego, by stwierdzić, iż to nie adrenalina czy pieniądze są najważniejsze w życiu, a pełna i ciesząca się bezpieczeństwem rodzina. Przeszłość jednak nie tak łatwo daje się od siebie uwolnić. Ale ostatnim zadaniem, przynajmniej tak na przyrzeczone, będzie mógł sobie zapewnić komfort niemyślenia o czyhających na niego zbirach.

Kreacja głównego bohatera jest najsilniejszą stroną filmu. Niejednoznaczna, pełna kontrastów postać przekonuje, przez co także w oczach widzów może uchodzić za wiarygodną. Dzięki temu naprawdę można przejąć się jego losami i dopingować, by zarówno dla niego jak i rodziny wszystko skończyło się dobrze. Podobnie jak filmowy oprawca, Arkin, świetnie zagrany przez Josha Stewarta, z całego serca pragnie osiągnąć zamierzony przez siebie cel. Zdaje sobie sprawę z tego, iż musi wejść na drogę kryminalną, lecz z drugiej strony wszystko co robi, czyni tak naprawdę ze szlachetnych pobudek. Od psychopaty różni się tym, iż każde swoje działanie rozpatruje w kategoriach dobra i zła. Nieunikniony pojedynek między nimi zostaje podniesiony do rangi konfrontacją dwóch postaw – całkowicie anarchicznej, sprowadzającej się do zaspokajania swoich żądz kosztem innych oraz takiej, która sytuuje moralność, jako czynnik decydujący o człowieczeństwie danej istoty.

„Collector”, pomimo powielania mnóstwo razy wykorzystywanych już w produkcjach grozy pomysłów, robi to w sposób interesujący, momentami nawet intrygujący, a na pewno profesjonalny. Najistotniejsza „pożyczka” to konstrukcja czarnego charakteru miłośnikom horrorów znana chociażby z niezwykle popularnych w latach 70-tych i 80-tych slasherów. W pewnym momencie jawi się nam bowiem zamaskowany, niezwykle sprawny osobnik, dla którego realizacja z góry zamierzonych, precyzyjnie skonstruowanych planów odgrywa fundamentalne znaczenie w jego chorym, pozbawionym litości i szacunku dla życia ludzkiego świecie. Działanie postaci cechuje zarówno precyzja i poświecenie, jak również brak jakichkolwiek odruchów współczucia i litości. Jest okrutną, pozbawiona litości bestią bez żadnych zahamowań wobec przeżywającej potworne cierpienia istot. Liczy się tylko misja i jej podporządkowany jest każdy krok. Do czego psychopata zmierza, musimy odczytać ze strzępków informacji, jakie dostajemy od reżysera, bowiem wprost nie zostaje do ujawnione. Podobnie jak to było u Michaela Myersa, z jego ust nie pada ani jedno słowo.

Jeśli chodzi o kolejne inspiracje Marcusa Dunstana, wystarczy spojrzeć na jego dotychczasowe filmowe dokonania. Napisał on bowiem scenariusze do czterech części „Pił” oraz trzech odsłon horroru „Feast”. Nawet średnio wyznającemu się na kinie grozy widzowi podobieństwo filmu „Collector” do całej sagi „Pił” wyda się naturalne. Mamy tu bowiem kolejny przypadek bohatera zastawiającego na swoje ofiary niewiarygodne wręcz pułapki. W ciągu zaledwie kilku godzin w posiadłości udaje mu się zbudować niezwykły system wyrafinowanych, perfekcyjnych konstrukcji czyhających na życie potencjalnych ofiar. Już nie wnikam, jak jednemu człowiekowi, w tak krótkim czasie udało się z wielkiego domu zrobić upstrzony potrzaskami labirynt. Rzecz w tym, iż nie wiadomo tak naprawdę dla kogo. Bo chyba nie dla rodziny składającej się z dwojga dorosłych i ich dwóch córek! Na taką grupę ludzi wystarczyłby porządny paralizator.

Sprawa z odbiorem filmu Dunstana jest prosta – jeśli podczas jego seansu zaczniemy zbyt mocno wnikać w fabularne meandry, film wydam nam się efekciarską i mało wiarygodną historyjką, jakich zza oceanu napływa do nas całe mnóstwo. Jeśli jednak nastawiły się na proponowaną przez konwencję horroru rozrywkę, „Collector” może pozytywnie zaskoczyć. Scenariusz bowiem nie opiera się tylko i wyłącznie na rzezi mającej zaspokoić potrzeby mniej rozgarniętej części odbiorców. Główny bohater bowiem został na tyle wiarygodnie wykreowany, iż w czasie seansu wierzymy, że nie jest tylko marionetką w rękach scenarzystów, lecz suwerenną postacią podejmującą decyzje pod wpływem czynników świata, w jakim żyje. Niewątpliwie także intryguje postać oprawcy, na którego przez przypadek trafia Arkin. Realizatorzy bowiem do samego końca trzymają nas w niepewności, co do jego motywu. Mnie również bardzo przypadła do gustu forma, jaką posłużył się w swoim filmie Dunstan. Od strony realizacyjnej „Collector” kojarzy mi się z doskonale zaprojektowaną i umiejętnie naoliwioną maszyną, sprawnie i wydajnie pracującą na intrygującą i sugestywną całość. Naprawdę trudno w jej konstrukcji znaleźć słaby punkt – już od początku agresywna muzyka sugeruje, z jakim filmem będziemy mieli do czynienia. Podobnie rzecz się ma z budującym nastrój oświetleniem planów, ruchem kamery w zamkniętej przestrzeni pełnej pułapek posiadłości oraz montażem, bezbłędnym i kapitalnie budującym napięcie.

Horror pomimo swoich gatunkowych ograniczeń może nie tylko straszyć i zniesmaczać, lecz także w atrakcyjny sposób opowiadać o zmianach, jakie pod wpływem najróżniejszych czynników dokonują się w ludzkich społecznościach. Niemniej jednak posiada on szczególne predyspozycje do tego, by porywać widzów świetnymi historiami oraz wpływać na ich emocje. Stąd też konwencja grozy kojarzona jest przede wszystkim z rozrywką. I z tego powodu „Collector” Markusa Dunstana każdemu fanowi kina grozy powinien dostarczyć mnóstwo frajdy. Nie dlatego, iż jest to obraz oryginalny i mądry, ale ze względu na jego realizacyjny profesjonalizm.

Screeny

HO, COLLECTOR, THE (2009) HO, COLLECTOR, THE (2009) HO, COLLECTOR, THE (2009) HO, COLLECTOR, THE (2009) HO, COLLECTOR, THE (2009) HO, COLLECTOR, THE (2009) HO, COLLECTOR, THE (2009)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetnie opowiedziana historia
+ dynamiczny
+ trzymający w napięciu
+ momentami poruszający
+ kilka zapadających w pamięć ujęć
+ postać głównego bohatera
+ nie nudzi ani chwili
+ czarny charakter

Minusy:

- filmy o zamaskowanym oprawcy widzieliśmy już niejednokrotnie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -