Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CHOKING HAZARD

CHOKING HAZARD

Choking Hazard

ocena:6
Rok prod.:2004
Reżyser:Marek Dobeš
Kraj prod.:Czechy
Obsada:Jan Dolanský, Jaroslav Dusek, Eva Nadazdyova, Anna Fialkova, Kamil Svejda, Eva Janouskova, Roman Izaias
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Drodzy miłośnicy makabry wszelakiej. O zombie w kinie już było? Pewnie, że było. Nie raz, nie dwa i nie trzy. Sam mistrz Romero, obecnie twórczo już wyprztykany, popełnił co najmniej sześć filmów z żywymi trupami. A czy o zombie w konwencji komediowej też było? Oczywiście, że tak. Długo by można wymieniać tytuły tego typu produkcji, lepsze i gorsze, zrobione za większe i za całkiem śmieszne pieniądze. Ale co powiecie na zombie movie z... Czech? Na dodatek solidnie okraszone ich specyficznym, przez niektórych ubóstwianym, przez innych niezrozumianym humorem? Tego, moi drodzy, chyba jeszcze nie widzieliście. Zatem przed seansem zapraszam do przeczytaniu kilku refleksji dotyczących filmu „Choking Hazard” wyreżyserowanego przez Marka Dobeša.

W położonym z dala od cywilizacji hotelu Halai odbywa się nietypowe szkolenie. Grupa ludzi pod kierownictwem doktora Reinisa stara się dociec, na czym polega sens życia. Jednak ich filozoficzne peregrynacje nie będą miały szansy zakończyć się sukcesem. Najpierw bowiem swoją obecnością zaszczyca ich Mechura, najbardziej znana czeska gwiazda (męska) porno, niedługo później zaś hotel staje się obiektem inwazji hordy ukrywających się w pobliskim lesie zombie. W obliczu niespodziewanego zagrożenia tylko kolektywne działanie całej grupy może okazać się dla nich zbawienne. W anglosaskich produkcjach o inwazji żywych trupów takie wyjście rzeczywiście dawałoby ofiarom cień szansy. Jednak w „czeskim filmie” wszystko dalekie jest od wytartych schematów i ogranych sytuacji.

Zainteresowanych filmem od razu przestrzegam – w „Choking Hazard” nic nie jest na poważnie. Od pierwszej do ostatniej sekundy tejże produkcji mamy do czynienia z tą formą komizmu, która sprowadza się do nieustannego mrugania do nas okiem. Marek Dobeš zapewne doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż w konwencji zombie movie nic nowego nie wymyśli. Szkielet fabularny jego filmu przypomina więc dziesiątki horrorów, w których hordy na wpół zgniłych żywych trupów oblegają kilkoro ludzi zamkniętych w pułapce. Jak powszechnie wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach, tak więc cały urok obrazu czeskiego reżysera tkwi w „mięsie”, którym pokryty jest wspomniany przez mnie szkielet.

Żeby nie zepsuć nikomu zabawy, nie będę zdradzał wszystkich filmowych smaczków zaserwowanych nam przez Dobeša. Wspomnę tylko, iż Czech w bardzo dosadny sposób drwi sobie z modnej ostatnio „niuejdżowej filozofii” zakładającej m.in., iż tylko pozanaukowe czy alternatywne metody poznania mogą człowiekowi dać odpowiedź na szereg dręczących go pytań natury egzystencjalnej. Jednak w momencie zagrożenia, np. ze strony zombie, wierzący w jednię zwolennik New Age szybko zapomina o wszechświatowej łączności wszystkiego ze wszystkim i za wszelką cenę stara się uciec od krwiożerczych bestii, nawet jeśli miałoby się to wiązać z ich eliminacją. Co do żywych trupów, to w „Choking Hazard” wcale nie przypominają one tych, do jakich przyzwyczaił nas choćby dziadek Romero. Co prawda gniją i zażerają się ludzkimi podrobami, lecz w czeskim filmie nie każdy może dostąpić zaszczytu bycia zombie. Nie jest więc tak, iż każdy ukąszony przez zombiaka zaraz się nim staje.

Trudno też nie uśmiechnąć się na widok bohaterów filmu Dobeša, którym przyjdzie stanąć oko w oko z przybyłymi z lasu żywymi trupami. Na pierwszy rzut oka wyglądają oni na przeciętnych obywateli Republiki Czeskiej. Jak nietrudno się domyślić, w obliczu zagrożenia wyłazi z nich prawdziwa natura - na poły zabawna, na poły groteskowa, z odrobiną egoizmu i zadufania. Taka mieszanka to filmowy samograj. Nie tylko bowiem grupa będzie musiała sobie poradzić z zombie, lecz także ze wszystkimi uprzedzeniami wobec siebie. Aby się przekonać, w jaki sposób poradzą sobie z sobą oraz kohortą nadgniłych natrętów, zapraszam do obejrzenia „Choking Hazard”.

Film Marka Dobeša to lekka, bezpretensjonalna komedia, która może doskonale się sprawdzić jako lekki dodatek do piątkowego, podlanego dobrym alkoholem wieczoru. Z jednej strony bowiem nie ma w niej niczego, nad czym można by pogłówkować, z drugiej strony ciekawi bohaterowie oraz kilka naprawdę zabawnych scen nie pozwolą oderwać wzroku od ekranu. W przeciwieństwie do polskiej „Kołysanki”, czeskie „Choking Hazard” jak najbardziej polecam.

Screeny

HO, CHOKING HAZARD HO, CHOKING HAZARD HO, CHOKING HAZARD HO, CHOKING HAZARD HO, CHOKING HAZARD HO, CHOKING HAZARD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo dobra rozrywka
+ aktorstwo
+ kilka zabawnych scen i dialogów
+ pomysł na zombie
+ postać profesora Reinisa

Minusy:

- trochę nierówny poziom żartów
- komedio-horror na jeden seans

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -