Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CADAVER a.k.a Sop

CADAVER a.k.a Sop

Zwłoki

ocena:5
Rok prod.:2006
Reżyser:Dunyasit Niyomkul
Kraj prod.:Tajlandia
Obsada:Natthamonkarn Srinikornchot, Nirut Sirichanya, Komgrich Yuttiyong
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Lęk przed ludzkim zwłokami jest naturalną reakcją człowieka. Lęk zaś to pożywka, na której wyrasta horror. Z tego prostego sylogizmu wynika, że fabuła koncentrująca się wokół atawistycznych reakcji wzbudzanych w ludziach na widok martwego ciała, musi być doskonałym materiałem na scenariusz filmowego horroru. Ale materiał to nie wszystko. Trzeba jeszcze talentu reżysera by interesująco go wykorzystać na ekranie. Zdaje się jednak, że tajlandzki reżyser Dunyasit Niyomkul, twórca omawianego „Cadaver” miał z tym kłopoty. Bo zamiast twórczego wykorzystania potencjału tkwiącego w historii pewnych zwłok, otrzymujemy kolejną przeciętną do bólu ghost story z długowłosym upiorem.

Mai jest studentką medycyny. Podczas zajęć z anatomii, których obowiązkowym elementem jest sekcja zwłok, dziewczyna zaczyna krzyczeć i mdleje. Mai wie, że nikt jej nie uwierzy, ale gdy wraz trojgiem swoich znajomych, zamierzała przeprowadzić swą pierwszą w życiu sekcję zwłok, zmarły nie tylko się poruszył, ale skoczył na nią. Być może to dlatego, że kierowana niezrozumiałym impulsem odkryła twarz leżącego na stole chłopaka? W każdym razie, gdy sytuacja się powtarza, tym razem z kobiecymi zwłokami, Mai wpada w przerażenie. Tym większe, że dziewczynę zaczyna prześladować zjawa długowłosej kobiety. Nikt nie wierzy Mai, w nikim nie ma oparcia, tylko profesor Prakit stara się zrozumieć bliską postradania zmysłów studentkę. Mai zaczyna rozumieć, że duch chce jej pomocy i postanawia na własną rękę dociec kim był nękająca ja zjawa za życia i jak zginęła. Im bardziej zagłębia się w poszukiwania, tym coraz więcej tropów prowadzi do mrocznej przeszłości Mai i …profesora Prakita.

Trudno pisać o filmie, który nie wzbudził w nas większych emocji: ani negatywnych ani pozytywnych. „Cadaver” jest, jak przystało, na tajlandzką produkcję zrealizowany w pełni profesjonalnie i niezwykle sprawnie. Choć fabuła podąża utartym szlakiem typowej ghost story ze wszystkim jej obowiązkowymi elementami (krzywda, duch, prześladowanie itp.), w drugiej połowie obraz Niyomkula robi się autentycznie interesujący. Być może dlatego, że ta część filmu przypomina bardziej opowieść detektywistyczną lub kryminalną a nie typowy horror. Mai prowadzi prywatne śledztwo, które odkrywa prawdziwy charakter relacji łączących ją z osobami jej otoczenia. Ta część ma dobre tempo i nie pojawia się w niej zbyt nachalnie długowłosy upiór. Niestety pierwsza część „Cadavera”, gdy Mai jest prześladowaną przez ducha należącego do dziewczyny, której ciało miało posłużyć studentom do autopsji jest wtórna i schematyczna. Scen grozy jest wiele, ale większość z nich opiera się na tym samym prostym, by nie powiedzieć prymitywnym mechanizmie straszenia. Ot nagle miga przed nami twarz upiora, a temu mignięciu towarzyszy głośne buuu – czyli typowa jump scene. Nie cierpią tego rodzaju sposobu wywoływania grozy, bo tak naprawdę wywołuje się nie strach u widza, a reakcję odruchową. Dlatego jedynym godnym uwagi momentem grozy jest ten, gdy Mai dostrzega w kącie pokoju stojącego upiora z pustymi oczodołami. Scena jest zrealizowana bez bombastycznych efektów dźwięków a cisza okazuje się być najlepszą ilustracją dla tej nadnaturalnej chwili grozy. Niestety, jedna jaskółka…
Pisząc o zaletach warto wspomnieć o dobrej roli młodej tajlandzkiej aktorki o niewymawialne na polski imieniu i nazwisku - Natthamonkarn Srinikornchot w roli Mai. Dziewczyna nie miała wiele do grania – wszak jej postać jest tylko kolejną wariacją bohaterki słynnego horroru braci Pang, „Oko” – ale mimo wszystko młoda aktorka spisuje się przyzwoicie. Zdobywa sympatię widza a jej los potrafi nas zaciekawić. Niestety na niezbyt długo. Ale to już wina scenarzysty a nie aktorki.

Komu zatem polecić „Cadaver”? Niestety grono odbiorców, które byłoby usatysfakcjonowane seansem, nie jest zbyt wielkie. Twórcy zbyt mocno trzymają się konwencji azjatyckiej opowieści o duchach, by obraz Niyomkula znalazł widzów wśród innych osób niż zagorzali miłośnicy horrorów o długowłosych zjawach. Solidna realizacja, ale emocje niewielkie.

Screeny

HO, CADAVER a.k.a Sop HO, CADAVER a.k.a Sop HO, CADAVER a.k.a Sop HO, CADAVER a.k.a Sop HO, CADAVER a.k.a Sop HO, CADAVER a.k.a Sop

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przyzwoita realizacja
+ druga połowa filmu
+ dobre tempo
+ jedna, dwie sceny grozy
+ Natthamonkarn Srinikornchot

Minusy:

- przeciętny do bólu
- kompletnie nic nowego
- większość sceny grozy
- kilka fabularnych niejasności

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -