Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RISE

RISE

Zemsta po śmierci

ocena:5
Rok prod.:2007
Reżyser:Sebastian Gutierrez
Kraj prod.:USA / Nowa Zelandia
Obsada:Lucy Liu, Allan Ric, Samantha Shelton, Kevin Wheatley, Margo Harshman, Cameron Goodman, Holt McCallany, James D'Arcy
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:2
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Parafrazując fragment znanej piosenki Maryli Rodowicz, stwierdzić można, iż prawdziwych wampirów już nie ma. Bezwzględni krwiopijcy wzbudzający kiedyś wśród ludzi skrajne przerażenie „wyewoluowali”, stając się dzisiaj wymuskanymi młodzieńcami podbijającymi nastoletnie serca delikatną i całkowicie wystudiowaną aurą tajemniczości. Nocne polowania, zabijanie, picie krwi oraz paniczny strach przed promieniami słońca czy szpicem osinowego kołka stały się anachronizmem kojarzonym z cyklem „W starym kinie”. Wydaje mi się, iż taki stan rzeczy jest wynikiem zmieniającej się kultury. Proszę zwrócić uwagę na wizerunek współczesnego mężczyzny. Dzisiejszy celebryta płci męskiej nie obędzie się bez dziesiątków kosmetyków, misternie ułożonej fryzury, makijażu oraz ciuchów z najbardziej modnych butików. Nic więc dziwnego, iż wraz z postępującą feminizacją rodzaju męskiego, zmienia się także wizerunek wampira. Dzięki literaturze uprawianej przez Stephenie Meyer czy Charlaine Harris z budzącego grozę demona, przemienił się on w androgyniczny obiekt westchnień wielu młodych kobiet. Sebastian Gutierrez ze swoim „Rise” po części wpisuje się w ten schemat. Jego wampiry bowiem co prawda piją krew, jednak na co dzień bardziej przypominają zblazowanych bogaczy niż znanego z wielu ekranizacji Drakulę czy choćby sforę z „30 Days of Night” Davida Slade’a.

Bohaterką „Rise” jest Sadie Blake, grana przez Lucy Liu dziennikarka jednego z wychodzących w Los Angeles czasopism. Po opublikowaniu artykułu dotyczącego nowych mód panujących wśród amerykańskich nastolatków reporterka dostaje informację o imprezie, w której uczestniczyć mają bohaterowie jej reportażu. Początkowo niezainteresowana kontynuowaniem zamkniętego dla niej tematu, po pewnym czasie Sadie postanawia sprawdzić wskazane miejsce. Makabryczne odkrycie staje się dla bohaterki początkiem gehenny, której śmierć jest tylko jednym z jej etapów.

Podczas seansu dość szybko orientujemy się, iż głównymi przeciwnikami naszej bohaterki będą wampiry. Co więcej, w walce z nimi wspomagać ją będą inni krwiopijcy. Okazuje się bowiem, iż w Los Angeles toczy się walka o to, kto ma sprawować władzę nad wampirzą społecznością. Policjanci znajdujący kolejne ofiary starć nie mają pojęcia przeciw komu tak naprawdę prowadzą walkę. Ich rola ogranicza się tylko i wyłącznie do „kolekcjonowania” kolejnych trupów.

„Rise” Sebastiana Gutierreza bardziej niż horror przypomina film sensacyjny, w którym rolę toczących ze sobą wojnę gangów przejęły dwa zwaśnione klany wampirze. Jak to zwykle w tego typu konfliktach bywa, między dwie walczące ze sobą strony dostają się przypadkowi ludzie, dla których krwawa vendetta okazuje się przedsionkiem piekła. Nie inaczej dzieje się w opisywanym przeze mnie filmie. Oprócz dwóch walczących ze sobą wamiprzych grup mamy do czynienia ze skrzywdzoną i przez to szukającą zemsty bohaterką, policyjnym śledztwem oraz ze zdesperowanym ojcem pragnącym odnaleźć sprawców mordu na jego córce. W horrorze Gutierreza ważne jest nie tyle konsekwentne budowanie napięcia czy atmosfera narastającego zagrożenia, co kolejne pościgi oraz liczne walki wręcz między reprezentantami różnych stron filmowego konfliktu. Cała historia bowiem skonstruowana została na fundamencie motywu zemsty. A jak zapewne fan kina popularnego wie, krwawy odwet za doznane krzywdy to temat niezliczonych filmów sensacyjnych.

Trudno powiedzieć z jakich względów twórcy filmu „Rise” zdecydowali się na taki, a nie inny wizerunek wampira. W obrazie Gutierreza prawie niczym nie różnią się oni od ludzi. Z krwiopijcami znanymi nam z mnóstwa wcześniejszych przekazów literackich oraz filmowych łączą je trzy rzeczy – picie krwi, niemożność ich unieszkodliwienia w konwencjonalny sposób oraz brak odbicia w lustrze. Wykreowane w „Rise” monstra nie zamieniają się ani w nietoperze, ani inne mniej lub bardziej materialne byty. Nie mają też charakterystycznego uzębienia, dzięki któremu bracia i siostry Stokerowego Drakuli mieli łatwiejszy dostęp do ludzkich tętnic. Wreszcie nie muszą także przejmować się promieniami słonecznymi, które, jak wiadomo, dla każdego szanującego się wampira były śmiertelnym zagrożeniem. Za to pomysłowi scenarzyści obdarzyli swoich bohaterów ogromnym pędem do władzy, apetytem na seks oraz skłonnościami do imprezowego stylu bycia. Współczesne wampiry nie szukają już ofiar podczas długotrwałych polowań, lecz nagabują „leszczy” przez Internet. Tam wszelakich nastoletnich emo-freaków jest całe mnóstwo i nie trzeba się w ogóle silić, by mające nadmiar wolnego czasu dzieciaki same ustawiały się „pod nóż”.

Trudno cokolwiek więcej napisać więcej o filmie, którego najtrafniejszym określeniem oceniającym będzie epitet „przeciętny”. Wielbiciele horroru raczej nie znajdą w nim ani nic oryginalnego, ani intrygującego. Nie jest to również obraz dla fanów kina akcji. Trudno bowiem o bardziej wyświechtany i banalny pomysł na fabułę niż zemsta. Brak też filmowi Gutierreza rozmachu, którym charakteryzuje się większość produkcji sensacyjnych z USA czy ostatnio z Francji. Wreszcie trudno mi sobie wyobrazić, aby cokolwiek ciekawego znaleźli w nim odbiorcy lubujący się w kinie wampirycznym. W „Rise”, niczym wody na pustyni, brakuje charyzmatycznych postaci, które obdarzone przecież nadnaturalnymi mocami mogłyby w jakiś nietuzinkowy sposób wpłynąć na średnio zajmującą historię zaserwowaną nam przez Gutierreza.

Screeny

HO, RISE HO, RISE HO, RISE HO, RISE HO, RISE HO, RISE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ uroda Lucy Liu
+ solidna realizacja
+ kilka krwawych scenek

Minusy:

- niezbyt ciekawa mieszanka kina akcji i horroru
- momentami nudzi
- papierowe postacie
- schematyczny i przewidywalny
- nijakie wampiry

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -