Zaloguj się (dla użytkowników forum)
DUEL
Pojedynek na Szosie
Reżyser:Steven Spielberg
Kraj prod.:USA
Obsada:David Weaver , Jacqueline Scott , Cary Loftin
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:8.06
Głosów:54
Inne oceny redakcji:
Mr Filth - 10
Sabbath - 9
Flaco - 9
Kinson - 9
"Pojedynek na szosie" to kinowy debiut Stevena
Spielberga, późniejszego reżysera "Szczęk" i producenta horroru "Poltergeist". Nakręcony w
ciągu zaledwie 16 dni (wymóg telewizyjnego producenta) stał się niespodziewanym sukcesem, i
to zarówno kasowym, jak i artystycznym. Wtedy już widziano, że powstał jeden z przełomowych
dreszczowców lat 70.
"Pojedynek na szosie" powstał zaledwie 3 lata po "Nocy żywych trupów", rok przed "Ostatnim domem na lewo" i trzy lata przed "Teksańską masakrą piłą mechaniczną". Jakkolwiek film Spielberga nie wpisuje się w tradycję horroru gore, tym niemniej z ww filmami łączy "Duel" wątek irracjonalnego Zła pojawiającego się nagle i tylko częściowo dającego się wyjaśnić racjonalnie. Olbrzymią rolę odgrywa też we wszystkich tych dziełach radio tylko, że w "Pojedynku..." dostarcza ono raczej głupawej rozrywki (ja później telewizja, a dziś internet) niż informacji. Jednak najważniejsze że pełni ono rolę uniwersalnego symbolu "zwyczajnej Ameryki". Inny element łączący te obrazy to bardzo przewrotny "happy end", jeśli zakończenia tych filmów można tak zakwalifikować. Oczywiście, protagoniści i - w przypadku "Teksańskiej" - protagonistki tryumfują, natomiast jest zwycięstwo okupione po pierwsze cierpieniem, a po drugie tak na dobrą sprawę niczego nie rozwiązujące ( może poza zawieszeniem akcji ww dzieł). Ale na tle ww filmów "Duel" wyróżnia się egzystencjalną zadumą nad sensem stoczonej walki, co tylko częściowo ukazał Wes Craven w krwawym finale swego "Ostatniego domu po lewej". Spielberg podarował nam przypowieść o walce z irracjonalnym Złem. Oczywiście, jest to też kino kontestacji, podobnie jak "Noc żywych trupów". I kiedy David Mann w ostatecznej konfrontacji traci swój "wehikuł" i samotnie wraca przez amerykańskie stepy, czujemy że tak oto kończy się radosna era hippisów, a zaczyna się dekada radykalnych grup terrorystycznych w rodzaju "Rote Arme Fraktion". Bo i o tym pośrednio opowiada ten zdecydowanie warty uwagi wczesny film Stevena Spielberga.
Screeny
+ Nastrój
+ Genialnie stopniowane napięcie
+ Alegoryczna fabuła
+
Maksimum efektu przy minimum środków
+ Ogólne wrażenia
- Jednak widać że to
tylko film telewizyjny przerobiony na kinowy
- Pewne błędy i niedoróbki
techniczne
- Spora umowność akcji
Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
