Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DON'T GO IN THE WOODS

DON'T GO IN THE WOODS

Nie Chodź do Lasu

ocena:2
Rok prod.:1981
Reżyser:James Bryan
Kraj prod.:USA
Obsada:Jack McClelland , Mary Gail Artz , James Hayden , Angie Brown
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:5.6
Głosów:5
Inne oceny redakcji:
BartX - 4
Ptaku - 2
Sabbath - 2
Mr Filth - 1
Paranoid Android - 7

Czasami zdarzają się wpadki. To naturalne. Przykry przypadek najcześciej dotykający filmów niskobudżetowych. "Don't Go In The Woods", niestety, to jeden z nich.

Szkoda mi trochę ludzi, którzy grali w tym filmie. Teraz pewnie pokazują ich na ulicy i wytykają palcami. Film powstał bezpośrednio po nakręceniu fenomenalnego "Piątku trzynastego", cała Ameryka była w szoku i żyła produkcją Cunningham'a. Nic więc dziwnego, że wielu mniej lub bardziej utalentowanych twórców filmowych, zapragnęło wykorzystać popularność obrazu o mordercy z Crystal Lake i nakręcić autorskie wersje historii znanej z obrazu Cunningham'a. Tak właśnie postąpił James Bryan reklamując swój film” Don`t Go In The Woods” jako klon słynnego slashera. Fabuła, owszem podobna, ale cała reszta... Zaczyna się od morderstwa mężczyzny, który przechadzał się po leśnej okolicy. Potem ukazana jest czwórka urlopowiczów, która wybiera się na wycieczkę do lasu by rozbić tam obóz. Na ich nieszczęście w okolicy grasuje maniakalny zabójca, który każdego nieproszonego gościa morduje. Gdy ginie dwóch młodych ludzi, pozostali próbują się uwolnić, co doprowadza ich do domku po środku lasu. Tam znajdują kilka ciał w workach foliowych (morderca zbierał zapas jedzenia, hehe), orientując się, że to dom oprawcy. Z pomocą śpieszy miejscowa jednostka policji.

Fabuła jest interesująca, szkoda że wykonanie żenujące. Klimat przez pierwsze dziesięć minut jest całkiem znośny, ale potem wszystko się zmienia. Film wygląda jakby był kręcony amatorską kamerą, a efekty dźwiękowe mają fatalną jakość (dźwiękowiec chyba zgrywał dźwięki ze zwykłego taniego mikrofonu?). Umiejętności aktorskie bohaterów to jedno, wielkie nieporozumienie. Toć, nawet w polsatowskim "Debiucie", lepiej grają (a tam poziom jest równy zeru). Poza tym obozowicze mają IQ równe osłu. Nie potrafią dobrze postawić namiotu, a ich umysł nie pozwala na bardziej skomplikowaną operację niż wrzeszczenie i uciekanie. Morderca - dopóki go nie widać, wzbudza niepokój, ale gdy w końcu się pokazuje, to cała atmosfera tajemniczości pryska. Wygląda jak jaskiniowiec, jest obrośnięty jak małpa i ubrany w jakąś skórę niedźwiedzia, a zabija… maczugą. Efekty wizualne są kiepskie. Owszem, kończyny odpadają, ale zrobione jest to marnie. Dialogi oprócz tego, że ich nie słychać, są bez sensu i na poziomie czterolatka. Wszystkich tych niewydarzonych „aktorów” wzięto chyba z ulicy.

Całość prezentuje się jak amatorska produkcja. Nic do niej nie przyciąga. Kiepskie efekty, dźwięk, dialogi i cała reszta zalicza go do grona do niemałej rzeszy tragicznych pomyłek. Jeden z najgorszych horrorów, jaki widziałem i na pewno najgorszy film 1981 roku. Nie warto zawracać sobie nim głowy.

Trzygroszówki

Ptaku przyznał ocenę 2 i napisał:

Gorszego filmu nie widziałem, bez sensu motyw i wogóle cała reszta. Jednym słowem wielki kicz.

Paranoid Android przyznał ocenę 10 i napisał:

GENIALNY FILM. Doskonałość i podwójny kicz wylewa się jak sadza niespokojnie kalana przez duszę mą :)

Screeny

HO, DON'T GO IN THE WOODS HO, DON'T GO IN THE WOODS HO, DON'T GO IN THE WOODS HO, DON'T GO IN THE WOODS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawa fabuła

Minusy:

- zrealizowana w fatalny sposób

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2014 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -