Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ROJO SANGRE a.k.a. Blood Red

ROJO SANGRE a.k.a. Blood Red

Czerwona Krew

ocena:7
Rok prod.:2004
Reżyser:Christian Molina
Kraj prod.:Hiszpania
Obsada:Jacinto Molina, Menh-Wai Trinh, Miguel Del Arco, Bibiana Fernández, Guillermo Montesinos, Francisco Algora, Saturnino García
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Paul Paschy (prawdziwe nazwisko Jackinto Molina) to obok Jesusa Franco, jedna z największych osobistości hiszpańskiego horroru, w Polsce znana tylko nielicznym fanom filmowej grozy. Szkoda, bo to postać niezmiernie zasłużona, odtwórca blisko dziewięćdziesięciu ról, scenarzysta prawie czterdziestu filmów i reżyser czternastu obrazów. W swojej przeszło czterdziestoletniej karierze wcielał się w postacie takie, jak: wilkołaki (jego sztandarowa kreacja to Waldemar Daninsky), Drakulę, mumie, ale również Ludwika XIV, Napoleona czy Ivana Groźnego. Niestety tak duża liczba filmów, nie zawsze idzie w parze z jakością. Ilość dobrych i bardzo dobrych filmów z jego udziałem jest stosunkowo niewielka. W 2004 roku, niestrudzony, siedemdziesięcioletni Paul Naschy zagrał w czterech filmach, wśród których na uwagę zasługuje tylko jeden, recenzowana poniżej - “Czerwona krew”.

Podstarzały, przed laty sławny, aktor kina grozy Pablo Thevenet (Paul Naschy) po wielu latach nieobecności na scenie stara się powrócić do zawodu. Niestety, dzisiaj szansę na rolę, nawet w filmach reklamowych, mają tylko osoby młode i atrakcyjne, choć niekoniecznie utalentowane. Od bohatera odwracają się nie tylko producenci czy reżyserowie, lecz również jego wieloletni przyjaciel i agent, który jedyną pracę jaką może załatwić Pablo to rola żywej rzeźby, witającej gości przed wejściem do ekskluzywnego klubu dla panów. Znajdujący się w kiepskiej sytuacji materialnej aktor, chociaż bardzo zdegustowany, przyjmuje tę ofertę, która wprawdzie nie zadowala go artystycznie, ale okazuje się atrakcyjna finansowo. Wykonując swoją pracę musi przebierać się za słynnych szaleńców, takich jak Kuba Rozpruwacz czy Rasputin. Być może te postacie oraz zawód jakiego doznał ze strony młodszych koleżanek i kolegów sprawiają, że Thevenet zaczyna mordować osoby związane ze światem filmu....

Czytając powyższy wstęp, czytelnik ulegnie wrażeniu, że ma do czynienia z kryminałem i to w dodatku kiepskim, bo reżyser szybko ujawnia nazwisko mordercy. Nic bardziej mylnego! Zamysł fabularny “Czerwonej krwi” nawiązuje do tradycji tych horrorów, które do pewnego momentu wydają się filmami z innego gatunku. Wielu z nas zna przecież kino kanibalistyczne, które w pierwszej części przypomina film podróżniczy, czy też włoskie giallo, często stawiające zagadkę kryminalną na początku. W tym wypadku jest podobnie, choć nie chodzi o to kto morduje, lecz dlaczego. Sprawa wydaje się prosta. Oto w aktorskim weteranie, nie przystosowanym do dzisiejszego świata, nie rozumiejącym reguł w nim panujących, spotykającym się z niezrozumieniem “młodych”, rodzi się bunt i chęć odwetu prowadząca do zbrodni. Czyżby kino zemsty? I znowu to będzie nie do końca prawda. Bohater morduje w sposób niezwykle wymyślny, zazwyczaj w przebraniu słynnego szaleńca. Później pojawiają się elementy nadprzyrodzone. Pracodawca Pablo, właściciel Klubu, tajemniczy pan Reficul, po zatrudnieniu aktora informuje jedną ze swoich współpracownic: “operacja Thevenet w toku...”. Kim jest ten mężczyzna i jakie ma zamiary względem swojego pracownika?

Paul Naschy wystąpił w filmie nie tylko jako odtwórca głównej roli, lecz również jako autor scenariusza, którego realizację zlecono debiutantowi Christianowi Molinie (zbieżność nazwisk przypadkowa). Reżyser dobrze wywiązał się z powierzonego mu zadania, choć współpraca z taką legendą musiała być dla niego sporym wyzwaniem. Pomimo skomplikowanej fabuły, film ogląda się bardzo dobrze, a historia wciąga i porywa co raz to nowymi pomysłami i rozwiązaniami. Warto wspomnieć chociażby scenę, w której Thevenet po nieudanym castingu zatrzymuje się na ulicy przed mimem, od którego otrzymuje monetę. Przecież powinno być odwrotnie! Widok to bardzo wymowny i symboliczny. Czasem jednak ten eklektyzm różnych środków użytych w filmie, np. pracy kamer i filtrów w niektórych scenach, czy nadmiar symboli rozmywa nieco fabułę i zatrzymuje akcję.

Paul Naschy to w tym filmie wielka gwiazda. Doskonale zagrał główną rolę, w wielu scenach wykazując się olbrzymim kunsztem. Na szczególną uwagę zasługują zbliżenia twarzy, które aktor w perfekcyjny sposób wykorzystał do zaprezentowania różnych emocji kierujących zachowaniami Theveneta. Nie gorzej zaprezentowali się pozostali aktorzy, którzy byli jednak trochę w cieniu swojego starszego kolegi.

Sceny krwawe i brutalne to również mocna strona “Czerwonej krwi”. Twórcy zaprezentowali cały wachlarz metod uśmiercania ludzi, jak również sposobów ich przedstawienia . Niektóre morderstwa pokazywane są dosyć dokładnie, a widz widzi sporo krwi. Kiedy indziej zabójstwo obserwowane jest jako gra cieni na ścianie i być może to budzi większą grozę.

Nieczęsty to przypadek, żeby głównym bohaterem horroru był starzec, poza oczywiście filmami z wampirami, wiedźmami, etc. Czy taki bohater może przerażać? Odpowiedź na to pytanie znajduje się we filmie.

Screeny

HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red HO, ROJO SANGRE</br> a.k.a. Blood Red

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawa, wciągająca i nieszablonowa fabuła
+ sceny gore
+ gra aktorska
+ scenariusz

Minusy:

- scenariusz
- za duży eklektyzm

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -