Zaloguj się (dla użytkowników forum)BLOOD RAYNE
Blood Rayne
Wydawca:Play It
Gatunek:akcja/TPP
Tryb gry:Single
Cóż może lepiej przykuć lepiej uwagę fana horrorów do gry komputerowej niż stosowna mieszanka erotyki i krwistej rozrywki? Cóż lepiej połączy te dwa czynniki niż seksowna wampirzyca? Wszystko w porządku do momentu pojawienia się zagadnienia o poprawność polityczną. Niech więc dziewczyna będzie pół wampirem, na usługach rządu i niech walczy z nazistami. Fabuła, naciągana, ale jest, teraz dobry silnik i niech pieniądze spływają do kieszeni producentów. A co na to gracze?
Agentka Blond Rayne jest pół wampirem wyszkolonym w tajnych laboratoriach rządu. Ponieważ akcja gry toczy się latach 30-tych jej zadaniem jest spacyfikowanie tajnej okultystycznej organizacji faszystowskiej. Dziewczyna zabiera się za to krwawo i z wdziękiem godnym tańców erotycznych a nie rozgrywek wojennych. Niemniej krwi i seksu nie brakuje.Program został oparty na nowoczesnym w chwili premiery silniku Infernal Engine autorstwa Terminal Reality. Pozwolił on na rozegranie gry z szybką akcją w perspektywie trzeciej osoby. Na pierwszy rzut oka otrzymaliśmy bardzo ładny klon Tomb Ridera skrzyżowanego z elementami w stylu Max Payne. Na szczęście to tylko pozory. Grafika do dziś trzyma poziom, lokacje utrzymane są w mrocznym i gustownym klimacie, szkoda tylko, że zbyt wiele podobnych mieliśmy już okazję oglądać w innych grach. Ktoś powie, że tajne podziemia nazistów można odwiedzać w nieskończoność, ale ile razy można oglądać bunkry, piwnice i zalane kopalnie?
Atutem programu nie jest więc grafika, ale postać głównej bohaterki, a konkretnie sposób jej prowadzenia przez całą rozgrywkę. Blood Rayne jest dhampirem, czyli półwampirem. Sprowadza się to tak naprawdę tylko do tego, że stoi po stronie rządu i zachowuje się jak rasowy krwiopijca, czyli morduje i pije krew. Tylko nazistów na szczęście i kilku zombie w pierwszym etapie gry. Młodzież powinna być zadowolona, bowiem wampirzyca dysponuje nie tylko fryzurą a la Michał Wiśniewski, ale również skórzanym i bardzo obcisłym wdziankiem uwypuklającym przymioty tak widoczne w trzeciej perspektywie, jak i dość istotnym przy jej budowie dekoltem. Zapomniałem jeszcze wspomnieć o seksownych szpilkach, jakże praktycznych w bieganiu po kopalniach i walce z przeważającymi siłami wroga. Na szczęście realizm w grach komputerowych to rzecz umowna, a najważniejsze pozostaje to, że ruchy Blond Rayne robią naprawdę duże wrażenie, a jej umiejętności… zasługują na kolejny akapit.
Początkowo Rayne walczy wręcz, wykorzystując siłę pięści i nóg, wspierając się dwoma potężnymi ostrzami i łańcuchem. Szybko przekonujemy się, że jako wampir ma alergię na wodę, która szkodzi dość poważnie jej zdrowiu, na szczęście regeneruje się dzięki krwi. A ponieważ przeciwników nam nie brak, tak też nie zbraknie i pożywienia dla bohaterki, która nawet w trakcie największej bójki potrafi wbić się w szyję przeciwnika, skosztować go, a przy okazji wykorzystać jako żywą tarczę. Z czasem do arsenału dhampirzycy wchodzą pistolety, karabiny, shoutguny i pancerfausty, ale i na naszej drodze staną nie tylko zwykli żołnierze. Nie zabraknie mutantów, nieudanych (i dość agresywnych) wyników eksperymentów, zombie, itp. Bohaterka jednak rozwija się niczym postać RPG uzyskując coraz nowsze i bardziej śmiercionośne umiejętności. I tu zbrakło by miejsca dla zachwytów nie tylko nad pomysłowością twórców i wykonaniem owych zamierzeń. Blood biega po ścianach, nie stanowi dla niej problemu wykonywanie kilkumetrowych skoków, w trakcie których wykonuje karkołomne piruety jednocześnie strzelając do zastępów przeciwników. Potrafi wskoczyć w grupę napastników i za pomocą odpowiedniej umiejętności wyciąć wszystkich w pień nie pozostając nawet draśniętą. Do tego fragmentu wykorzystano podobny efekt jak w Maxie Paynie, czyli słynny „bullet time”, w trakcie którego możemy w zwolnionym tempie obserwować rozwój akcji, unikając przy tym kul i ciosów, dodatkowo zadając własne. W tym przypadku wygląda to naprawdę widowiskowo. Szczególnie, gdy bohaterka wpadnie w krwisty szał, a jej ruchy staną się szybsze, a ciosy silniejsze, przeistacza się w niezwykłą maszynę do zabijania.
Jednak nie samo wykonanie świadczy o poziomie gry. W tym przypadku nie można nic zarzucić. Gorzej z zawartością horroru w horrorze. Przeciwnicy, z którymi przyjdzie się zmierzyć graczowi mogą przerazić tylko tego, kto podnieci się na widok pikselowej dziewczyny. Horror sprowadza się więc do krwistej masakry jaką funduje swym wrogom główna bohaterka i nie ukrywajmy, że jest to jedna z najbardziej brutalnych rozrywek, bowiem posoka tryska na wszystkie strony, odcięte kończyny walają się po wszystkich kątach, a zdekapitowane głowy turlają się pomiędzy nogami walczących. Niestety. Rozrywka owa, choć na początku wywoła zachwyt u każdego fana horroru i porwie nawet wymagającego gracza okazuje się z czasem nudna. Kolejna baza do zbadania, kolejny faszysta do likwidacji, kolejna porcja krwistej hulanki. Pewnie niektórzy mogą tak w nieskończoność. Ja się niestety znudziłem. Seks i przemoc sprzedają się dobrze, niestety, w pamięci pozostaje coś co ma klimat. Blood Rayne go zabrakło. Ale przynajmniej dobrze maskował się przez pierwsze poziomy. I dla nich warto sięgnąć po ową grę, przy której przypomina się cytat z Dezertera - "W rzeźni jak to w rzeźni (...) tu się nie myśli, tylko zabija".
+ brutalna i krwawa
+ wampirze moce
+ klimat
+ pomysł na fabułę...
- która z czasem staje się liniowa
- z czasem gra zaczyna nudzić zamiast straszyć
Podyskutuj o grze tutaj: Forum HO
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
