Top

Menu

Newsletter
Chcesz być informowany o nowościach na stronie?


Zapisz mój adres
Usuń mój adres




screen Mum & Dad [2008] reż. Steven Sheil

(recenzja)

„Mój dom to moja twierdza”, taką mądrość przekazuje jedno z angielskich przysłów. Twierdzą może być ufortyfikowane miasto, pojedyncza budowla, dająca schronienie i poczucie bezpieczeństwa, ale też więzienie zawiadywane przez tyrana czy szaleńca wykorzystującego grube i zawsze milczące mury jako świadków upustu okrucieństwu i dewiacji. Z Anglii pochodzi także film „Mum & Dad”. I także ogromną rolę odgrywa w nim motyw twierdzy, tyle że w dwojakim znaczeniu - jako dom, ale też jako rodzina. Jeśli ktoś zetknął się z historią podobną do „The Texas Chainsaw Massacre”, w której oddająca się potwornościom rodzina porywa, więzi i torturuje kogoś z zewnątrz, ten bez problemu domyśli się, jakimi torami będzie toczyła się akcja brytyjskiego „Mum & Dad”. Najpierw pchnięci zostajemy w otchłań bestialstwa, okrucieństwa i perwersji, jakim oddają się bez reszty filmowi oprawcy. Przez kilkadziesiąt minut obserwujemy, jakim torturom i poniżeniom poddana zostaje główna bohaterka. Wreszcie gdzieś w połowie filmu dostrzegamy, iż dziewczyna nie podda się miażdżącej presji potworów i będzie próbowała wydostać się z matni przy okazji odkrywając mrożące krew w żyłach rodzinne tajemnice.



WP HIT

Horror Online 2003 - 2016 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - - - - - - - - - - - -